X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • koraf
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1748

    #406
    katharsis w tej sytuacji co opisujesz masz w pełni rację: "fotografowanie osób powszechnie znanych w trakcie pełnienia przez nie funkcji publicznych" dotyczy również artystów :-D nie wymaga pozwolenia na publikację.
    Lipcowy numer DigitalFotoVideo opisuje dokładnie te przypadki :-D.

    Komentarz

    • Sławek
      Uzależniony
      • 2008
      • 968

      #407
      Aktorzy uważają że nie są osobami publicznymi a jedynie znanymi .
      www.fotokrajs.pl

      Komentarz

      • katharsis
        Bywalec
        • 2009
        • 185

        #408
        Panowie, ale nie chodzi o fakt ich fotografowania, bo to nie jest problemem. Chodzi o to, że ci, którzy są na zdjęciach, chcieliby, żebym im je po prostu podarowała. A ja nie mam na to ochoty. I 'dym', o którym piszę, to nie kwestia publikacji zdjęć tylko tego, żeby mi nie wykroili jakiegoś numeru dlatego, że odmówię.

        Komentarz

        • Sławek
          Uzależniony
          • 2008
          • 968

          #409
          Ja bym raczej nie brał kasy.
          Nie mam obiekcji jeśli moje zdjęcia mają być wykorzystane komercyjnie.
          Natomiast w sytuacji kiedy jesteś jak rozumiem na stopie koleżeńskiej z tym środowiskiem
          to nie warto. Ja miałem podobną sytuacje. Nie wziąłem pieniędzy za zdjęcia a kilka lat później ten aktor podłożył mi głos pod pewien film instruktażowy który robiłem już komercyjnie. Tak że... według mnie potraktuj to jak lokatę.
          www.fotokrajs.pl

          Komentarz

          • koraf
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1748

            #410
            Zamieszczone przez katharsis
            Panowie, ale nie chodzi o fakt ich fotografowania, bo to nie jest problemem. Chodzi o to, że ci, którzy są na zdjęciach, chcieliby, żebym im je po prostu podarowała. A ja nie mam na to ochoty. I 'dym', o którym piszę, to nie kwestia publikacji zdjęć tylko tego, żeby mi nie wykroili jakiegoś numeru dlatego, że odmówię.
            Miałem trochę podobną do Twojej sytuację i określiłem jasno, stanowczo, przy tym bardzo uprzejmie moje stanowisko, że zdjęcia wykonane profesjonalnym sprzętem muszą kosztować. Swoje stanowisko poparłem ceną zdjęć na rynku. I poskutkowało ...:-D

            Komentarz

            • dr Dundersztyc
              Bywalec
              • 2010
              • 109

              #411
              hola, hola !!!
              jeżeli chcesz mieć na starcie przyklejone "dobre i tanie" to rozdawaj wszystkim na boki
              jeżeli z fotografią wiążesz przyszłość i dążysz do "PRO" to pamiętaj, że naklejkę "dobre i tanie" trudno odkleić

              Komentarz

              • model
                Początki nałogu
                • 2008
                • 346

                #412
                Trzeba odzwyczajać ludzi od tego, że zdjęcia dostają za darmo, bo zaczną Cię traktować jak ... I później będzie problem, żeby cokolwiek za zdjęcia dostać.

                Natomiast, jeżeli oni załatwiają Ci jakieś tam dojścia i możliwość fotografowania tam gdzie osoby postronne nie mają wstępu bądź nie mogą fotografować, to jest to z ich strony przysługa, za którą możesz się odwdzięczyć przysługą w formie zdjęć. Ale nie musisz. Zależy na czym Ci zależy, czy na kasie za zdjęcia, czy utrzymaniu koleżeńskich układów przysługa za przysługę.

                Ja takie przysługi robię tylko najbliższym znajomym.
                Podpisy kłamią

                Komentarz

                • C80
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 855

                  #413
                  Zamieszczone przez katharsis
                  Panowie, ale nie chodzi o fakt ich fotografowania, bo to nie jest problemem. Chodzi o to, że ci, którzy są na zdjęciach, chcieliby, żebym im je po prostu podarowała. A ja nie mam na to ochoty. I 'dym', o którym piszę, to nie kwestia publikacji zdjęć tylko tego, żeby mi nie wykroili jakiegoś numeru dlatego, że odmówię.
                  Niewątpliwie jest problem, tym większy że jeżeli nie dasz to twoje znajomości i związane z tym "wejścia" na imprezy i sceny mogą się skończyć. Wyjściem byłoby dac pojedyncze zdjęcia z podpisem i naniesionym znakiem wodnym i potraktować to jako formę promocji.

                  Albo po prostu olewać maile, ja mam podobną ale nieco inną sytuację bo fotografuję sport i przeważnie po prostu nie odpowiadam na maile piłkarzy.
                  [Strona] [Sportowy fotodziennik]

                  Komentarz

                  • model
                    Początki nałogu
                    • 2008
                    • 346

                    #414
                    Zamieszczone przez C80
                    Albo po prostu olewać maile, ja mam podobną ale nieco inną sytuację bo fotografuję sport i przeważnie po prostu nie odpowiadam na maile piłkarzy.
                    Takie zachowanie świadczy o wysoce profesjonalnym podejściu do sprawy
                    Podpisy kłamią

                    Komentarz

                    • gervee
                      Początki nałogu
                      • 2004
                      • 371

                      #415
                      Zamieszczone przez C80
                      Albo po prostu olewać maile, ja mam podobną ale nieco inną sytuację bo fotografuję sport i przeważnie po prostu nie odpowiadam na maile piłkarzy.
                      podnosisz moją wiarę w polską piłkę ... to piłkarze jednak coś potrafią (wysyłać emaile). Szkoda, że gra im "nie wychodzi".
                      ||| FotogRAF ||| FotoKRAK ||| www.rebacz.pl ||| TaWanda ||| 500px |||

                      Komentarz

                      • gadget_zary
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 1046

                        #416
                        Możesz obrać 2 drogi :
                        1) "Po koleżeńsku" wybierz kilka zdjęć, skompresuj im na stronę i podpisz (link do twojej strony/imię i nazwisko itp.)
                        2) Postaw sprawę jasno i zażądaj opłaty za udostępnienie zdjęć

                        Wybrana droga zależy przedewszystkim od stosunków między tobą a ludźmi sfotografowanymi.

                        Ja miałem przypadek taki że dając zdjęcia prywatnie po koleżeńsku znalazłem je jakiś czas później na stronie instytucji w której ta osoba pracowała bez żadnego info kto jest ich autorem. Po tym sprawę postawiłem już jasno - jeżeli impreza otwarta to jakaś zapłata mi się należy, w przypadku imprez na które wymagana jest "akredytacja" od organizatorów (i co się z tym wiąże możliwość dowolnego poruszania się) to zdjęcia dam ale po własnej selekcji, zmniejszeniu i podpisaniu.

                        Komentarz

                        • xsardas
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 731

                          #417
                          Zamieszczone przez katharsis
                          To teraz ja Liczę - nie ukrywam, na radę. Sytuacja wygląda następująco: moim hobby poza fotografią jest teatr i fotografując staram się łączyć obie pasje. Oczywiście, środowisko jest specyficzne, wejść do niego nie jest łatwo, sporo się nad tym napracowałam. Ale efekt jest taki, że po 1,5 roku od momentu, kiedy po raz pierwszy weszłam na salę teatralną z aparatem, mam już zlecenia, aktorów, którzy chcą ze mną pracować, zaprzyjaźnione zespoły. Fajnie się to rozwija. Ponieważ - jak juz wspomniałam - sprawia mi to sporą frajdę, zdarza mi się bywać na imprezach, zwłaszcza plenerowych, na które nie byłam 'zakontraktowana" i fotografować ot tak, dla wprawy, własnej przyjemności etc. Tak było i kilka dni temu, wybrałam się na spektakl ze sprzętem, troche pocykałam, obrobiłam, wrzuciłam na facebooka, otagowałam. Artyści obejrzeli, skomentowali, było miło, podobało się. Dla mnie ta historia na tym się kończyła. A tymczasem dostaję wczoraj maila, w którym proszą mnie o udostępnienie moich zdjęć, bo bardzo im się podobają, w większej rozdzielczości i rozmiarze, bo chcą je umieścić na swojej stronie. Oczywiście zarzekają się, że będą podpisywać, etc.
                          Jestem w głupiej sytuacji. Z jednej strony nie po to się uczę, wydeptuje ścieżki, łąduję forsę w sprzęt, żeby foty rozdawać za darmo. Owszem, czasami pracuję za "dziękuję", ale to ja decyduję, kiedy to ma być i dla kogo, a ilośc tych osób sukcesywnie się zmniejsza. Z drugiej strony - nie mam ochoty narobic sobie dymu w branży juz na wejściu. (Jeszcze) nie wiem, jak z tego wybrnąć. I. wersja to odmowa. II wersja to zgoda na udostępnienie zdjeć, ale za (stosunkowo niewielką) kasę i z umową. III wersja? Nie mam na razie.

                          Byłabym wdzięczna za trzeźwe spojrzenie z zewnątrz.
                          Masz w zasadzie 3 wyjścia:
                          - dać po jednym zdjęciu z podpisem trwale naniesionym na fotografię, który będzie widniał na fotce nawet po wywołaniu (podpis powinien być stosunkowo duży),
                          - powiedzieć aktorom, że ty za darmo na ich sztuki wchodzić nie możesz, mimo że bardzo ci się podobają. Fakt uczestnictwa za free podczas robienia zdjęć o niczym nie świadczy, gdyż jesteś wtedy niejako w pracy i nie skupiasz się na oglądaniu,
                          - odmówić.

                          Komentarz

                          • Loome
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 1008

                            #418
                            Sytuacja ciezka, jak zawsze kiedy ktos znajomy/bliski chce cos od Ciebie, a Ty w to zainwestowales sporo czasu, pracy i kasy.
                            Myslę, ze skoro nie sa to powiedzmy dobrzy znajomi, ale jednoczesnie osoby, z ktorymi dobre stosunki chcialbys zatrzymac - mozesz powiedziec, ze tym razem wyjatkowo dasz im po 1,2 zdjecia (wg Twojego uznania) z podpisem.
                            Jednak wytlumacz, ze widzisz się w tym zawodowo i ze w przyszlosci bedzie się to wiązało z opłatą po cenie rynkowej (bądź prawie rynkowej).
                            Moze to zadziala?

                            Komentarz

                            • C80
                              Uzależniony
                              • 2007
                              • 855

                              #419
                              Zamieszczone przez C80
                              Albo po prostu olewać maile, ja mam podobną ale nieco inną sytuację bo fotografuję sport i przeważnie po prostu nie odpowiadam na maile piłkarzy.
                              Zamieszczone przez model
                              Takie zachowanie świadczy o wysoce profesjonalnym podejściu do sprawy
                              Odbieraj co tydzień po kilka razy dziennie maile od kibiców i piłkarzy z prośbą o zdjęcia to zobaczymy czy każdemu wyślesz zdjęcie. Z doświadczenia wiem, że tak na prawdę na zdjęciach zależy tylko tym którzy piszą po raz drugi lub trzeci.
                              [Strona] [Sportowy fotodziennik]

                              Komentarz

                              • model
                                Początki nałogu
                                • 2008
                                • 346

                                #420
                                A czy ja mówię, żeby każdemu wysyłać? Nie wystarczy chociaż odmowa, albo informacja ile chcesz kasy za zdjęcia?

                                Wydaje mi się, że bez względu na to kto pyta to wypada odpowiedzieć - dajesz tym samym świadectwo profesjonalizmu.

                                Ale w końcu każdy ma prawo do własnego podejścia do klienta (potencjalnego).
                                Podpisy kłamią

                                Komentarz

                                Pracuję...