X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Mr_Black
    Bywalec
    • 2005
    • 186

    #391
    Zamieszczone przez dr Dundersztyc
    zlecanie komuś jest "niefajne", zwykłe psucie rynku :-(
    Bo większość sobie duma tak "mam więcej zleceń, niż czasu hmmm" w tym momencie przychodzi aniołek i mówi do ucha "pooodziel się z innymi, odpuść, rób sam zdjęcia, twórz swój styl i pokazuj własne umiejętności tam gdzie możesz", a diabełek do drugiego ucha "stary olej zasady, weź nie bądź cienias i dawaj z biznesem, nie istotne czy będziesz fotoziutkiem, ważna jest kasa, znajdź jelonka/ów, puść z puszkami do kościoła, do tego obniż cenę żeby wytrzepać konkurencję, a w to miejsce zamiast jednego zrobisz 3 śluby. Potem zapuśc w PS akcje odszumiania, pitolnij biała ramkę i wio do labu, no stress and full hajs" A ludziska i tak przyjdą i tak.

    Oczywiście opcja diabelska może mieć sens w przypadku, wiekszej kwoty za zlecenie, wiekszej dla fotografa i przede wszystkim, wynajęcie takiego fotografa, którego styl pasuje do naszego, tudzież jest lepszy/podobny (ale taki co jest lepszy ma weekendy zajęte). Kółko się zamyka.

    Komentarz

    • Sławek
      Uzależniony
      • 2008
      • 968

      #392
      Takie traktowanie potencjalnego partnera "produkuje" konkurencje.
      Bo jak ktoś zrobi te kilka ślubów za jakieś śmieszne pieniądze to się w końcu wkurzy i zacznie szukać własnych zleceń, pomijając pryncypała .
      www.fotokrajs.pl

      Komentarz

      • Cluer
        Bywalec
        • 2007
        • 192

        #393
        pstrykając dla kogoś NIGDY nie wyrobisz sobie marki.
        Zzaznaczam, ze ja sie nie znam ale ja widze rozwój firmy i pozyskiwanie klientów w marketingu szeptanym. Panna Mloda zabiera album do pracy, pokazuje koleżankom, one zadaja pytanie kto wam robil bo są ładne... albo może pytaja : "Sluchaj wyscie slubowali pół roku temu - możecie polecic jakiegoś fotografa bo moja corka..... ".

        Jeżeli "wykonawca" będzie "Foto-Pstryk spółka z zaułka" to Mlodzi nigdy nie powiedzą, ze zdjęcia robil im sympatyczny pan Milosz, tylko firma xxxx Już wykonawca zadba o to, zeby na CD albo na albumie byl do nich telefon
        Ty jesteś podwykonawcą. Jak jedziesz taksowka to później też pamietasz tylko nazwe korporacji a nie sympatyczngo starszego goscia który Cię wiózł.
        40D + BG-E2N + 16-35 + 50 + 85 + 70-200

        Komentarz

        • oszczepnik
          Początki nałogu
          • 2008
          • 279

          #394
          to tak trochę jest jak piszesz, Jesteś nieznany dla nikogo, a mało tego robiąc zdjęcia dla jakiegoś "hurtownika", czasem bądź często będziesz je robił lepsze, co wpłynie na plus Twojego "pracodawcy". On zyska rozgłos, że fotki ma dobre a Ty 20 zł premii i **** zimna
          pzdr
          "kto nie był buntownikiem za młodu, ten umrze świnią na starość..."

          Komentarz

          • MM-architekci
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 2227

            #395
            150 zł za 10h pracy , plus dojazdy i własny sprzęt ... to nawet nie frajera co debila szukają
            no comment...

            Komentarz

            • Sławek
              Uzależniony
              • 2008
              • 968

              #396
              Zamieszczone przez MM-architekci
              150 zł za 10h pracy , plus dojazdy i własny sprzęt ... to nawet nie frajera co debila szukają
              Debil to jedna z najlżejszych form upośledzenia umysłowego, często mylnie uważana za najpoważniejszą. Co innego idiotyzm . Tutaj sytuacja jest odwrotna.
              www.fotokrajs.pl

              Komentarz

              • model
                Początki nałogu
                • 2008
                • 346

                #397
                Zamieszczone przez Miłosz
                I wszystko jasne!
                Studio chce płacić 150 złotych za robotę (właśnie jestem po rozmowie).
                Wasze odpowiedzi przeczytałem przed chwilą - wychodzi na to, że studio chce mnie prosto w ...kaszę załadować!

                Targować się, czy olać...?

                Na własny biznes nie mam czasu - jedną robotę już mam, a jak już ktoś wcześniej napisał, przez studio idą zlecenia.
                Studio ma dwa zespoły fotograficzno-filmowe i na stałe współpracuje z orkiestrą - oferują usługę pakietową.

                Zastanawiam się... czy warto ?
                O Matko! Pewnie, że nie warto. Dla 150 zł to mi by się nie chciało aparatu z torby wyciągać.
                Podpisy kłamią

                Komentarz

                • Dominooo
                  Bywalec
                  • 2006
                  • 199

                  #398
                  Zamieszczone przez Cluer
                  pstrykając dla kogoś NIGDY nie wyrobisz sobie marki.
                  Zzaznaczam, ze ja sie nie znam ale ja widze rozwój firmy i pozyskiwanie klientów w marketingu szeptanym. Panna Mloda zabiera album do pracy, pokazuje koleżankom, one zadaja pytanie kto wam robil bo są ładne... albo może pytaja : "Sluchaj wyscie slubowali pół roku temu - możecie polecic jakiegoś fotografa bo moja corka..... ".

                  Jeżeli "wykonawca" będzie "Foto-Pstryk spółka z zaułka" to Mlodzi nigdy nie powiedzą, ze zdjęcia robil im sympatyczny pan Milosz, tylko firma xxxx Już wykonawca zadba o to, zeby na CD albo na albumie byl do nich telefon
                  Ty jesteś podwykonawcą. Jak jedziesz taksowka to później też pamietasz tylko nazwe korporacji a nie sympatyczngo starszego goscia który Cię wiózł.
                  Dokładnie tak jest.
                  Będziesz anonimowy na każdym kroku.

                  Ja miałem powiedziane, że jakby ktoś pytał to wręczam wizytówkę firmy xxx bo dla niej pracuję i koniec.
                  Moje nazwisko i imię jest tylko dla mnie
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Zamieszczone przez oszczepnik
                  to tak trochę jest jak piszesz, Jesteś nieznany dla nikogo, a mało tego robiąc zdjęcia dla jakiegoś "hurtownika", czasem bądź często będziesz je robił lepsze, co wpłynie na plus Twojego "pracodawcy". On zyska rozgłos, że fotki ma dobre a Ty 20 zł premii i **** zimna
                  pzdr
                  Jak zaczniesz robić lepsze to odchodzisz na swoje, a Pan pracodawca martwi się o jakość kogoś nowego bo nie wie kogo spotka
                  No chyba, że Pan pracodawca ma to w d...e i liczy się dla niego tylko ilość (bardziej prawdopodobne skoro oferuje takie stawki i chyba liczy się, że spotka amatora, który się skusi).
                  Ostatnio edytowany przez Dominooo; 8046. Powód: Automerged Doublepost

                  Komentarz

                  • MM-architekci
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 2227

                    #399
                    Zamieszczone przez Sławek
                    Debil to jedna z najlżejszych form upośledzenia umysłowego, często mylnie uważana za najpoważniejszą. Co innego idiotyzm . Tutaj sytuacja jest odwrotna.
                    Fakt , powinienem tam wpisać coś w stylu @%@#^ ;]
                    no comment...

                    Komentarz

                    • Czacha
                      fotograf
                      • 2004
                      • 4868

                      #400
                      150zł to podstawowa stawka ... za godzine
                      https://www.piotrczechowski.pl

                      Komentarz

                      • ElSor
                        Uzależniony
                        • 2008
                        • 504

                        #401
                        Nawet gdyby dali swoj sprzet i podwiezli na miejsce i spowrotem, to bym sie powaznie zastanawial czy warto za 150zl. Bardzo czesto jest to 15 godzin pracy a nie 10 i jest weekend ... 10zl/h - troszke niepowazna stawka.
                        A490+SDK
                        Galeria CB | Sport CB || PhotoShop jest jak cebula . . . ma warstwy

                        Komentarz

                        • katharsis
                          Bywalec
                          • 2009
                          • 185

                          #402
                          To teraz ja Liczę - nie ukrywam, na radę. Sytuacja wygląda następująco: moim hobby poza fotografią jest teatr i fotografując staram się łączyć obie pasje. Oczywiście, środowisko jest specyficzne, wejść do niego nie jest łatwo, sporo się nad tym napracowałam. Ale efekt jest taki, że po 1,5 roku od momentu, kiedy po raz pierwszy weszłam na salę teatralną z aparatem, mam już zlecenia, aktorów, którzy chcą ze mną pracować, zaprzyjaźnione zespoły. Fajnie się to rozwija. Ponieważ - jak juz wspomniałam - sprawia mi to sporą frajdę, zdarza mi się bywać na imprezach, zwłaszcza plenerowych, na które nie byłam 'zakontraktowana" i fotografować ot tak, dla wprawy, własnej przyjemności etc. Tak było i kilka dni temu, wybrałam się na spektakl ze sprzętem, troche pocykałam, obrobiłam, wrzuciłam na facebooka, otagowałam. Artyści obejrzeli, skomentowali, było miło, podobało się. Dla mnie ta historia na tym się kończyła. A tymczasem dostaję wczoraj maila, w którym proszą mnie o udostępnienie moich zdjęć, bo bardzo im się podobają, w większej rozdzielczości i rozmiarze, bo chcą je umieścić na swojej stronie. Oczywiście zarzekają się, że będą podpisywać, etc.
                          Jestem w głupiej sytuacji. Z jednej strony nie po to się uczę, wydeptuje ścieżki, łąduję forsę w sprzęt, żeby foty rozdawać za darmo. Owszem, czasami pracuję za "dziękuję", ale to ja decyduję, kiedy to ma być i dla kogo, a ilośc tych osób sukcesywnie się zmniejsza. Z drugiej strony - nie mam ochoty narobic sobie dymu w branży juz na wejściu. (Jeszcze) nie wiem, jak z tego wybrnąć. I. wersja to odmowa. II wersja to zgoda na udostępnienie zdjeć, ale za (stosunkowo niewielką) kasę i z umową. III wersja? Nie mam na razie.

                          Byłabym wdzięczna za trzeźwe spojrzenie z zewnątrz.

                          Komentarz

                          • Mellan
                            Pełne uzależnienie
                            • 2007
                            • 1851

                            #403
                            katharsis, uzgodnij publikację z aktorami przedstawionymi na zdjęciach. Jedni pewnie się zgodzą za darmo, inni nie, a jeszcze inni mogą nie chcieć nawet za kasę.
                            Jak ich znasz, nie będzie dymu.
                            C-F-K - forever

                            Komentarz

                            • katharsis
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 185

                              #404
                              Zamieszczone przez Mellan
                              katharsis, uzgodnij publikację z aktorami przedstawionymi na zdjęciach. Jedni pewnie się zgodzą za darmo, inni nie, a jeszcze inni mogą nie chcieć nawet za kasę.
                              Jak ich znasz, nie będzie dymu.
                              Mellan, nie o to mi chodzi To artyści, którzy są na zdjęciach, proszą o ich udostepnienie, bo chcą je na stronę. A ja nie mam ochoty oddawać im tych fot za darmo.
                              BTW, nie ma obowiązku uzgadniania publikacji zdjęć z osobą publiczną, o ile sfotografuje się ją podczas wykonywania czynności zawodowych

                              Komentarz

                              • Mellan
                                Pełne uzależnienie
                                • 2007
                                • 1851

                                #405
                                Zamieszczone przez katharsis
                                Mellan, nie o to mi chodzi To artyści, którzy są na zdjęciach, proszą o ich udostepnienie, bo chcą je na stronę. A ja nie mam ochoty oddawać im tych fot za darmo.[...]
                                No chyba, że tak.
                                Myślałem, że chodzi o prezentację dla kogoś trzeciego, jakiegoś portalu kulturalnego czy coś.

                                Zamieszczone przez katharsis
                                [...]BTW, nie ma obowiązku uzgadniania publikacji zdjęć z osobą publiczną, o ile sfotografuje się ją podczas wykonywania czynności zawodowych
                                Prawnego nie, ale moralny jest, tak jak napisałaś "by nie robić sobie dymu".
                                C-F-K - forever

                                Komentarz

                                Pracuję...