X
-
-
Pytanie jest proste: czy to co znajduje się na stronie foto-netu to jest rzeczowa oferta czy tylko słup ogłoszeniowy z numerem telefonu i e-mailem do badania popytu na dany towar?Nie popadajmy w skrajności. Ja też bym chciał aby wszystkie ceny w sklepach internetowych były zawsze aktualne. Jednak przy tak dużej ilości towaru i charakterze sprzedawanego asortymentu, gdzie sporo rzeczy ściąga się na zamówienie takie pomyłki czy brak aktualizacji ceny jednak się zdarzają.
Czyli według Ciebie sytuacja w której sklep "sprzedaje" towar, którego nie posiada jest fair w stosunku do klienta?
Złożyłem zamówienie żeby to zweryfikować. I nie zrobiłem tego złośliwie po to żeby coś komuś udowodnić. 24L II chcę kupić od jakiegoś czasu (popatrz na datę posta):
Ostatnio edytowany przez MMM; 4761.Komentarz
-
Komentarz
-
Nikt nie trzyma gratów, wartych kilka tysięcy złotych i sprzedających się w ilości kilku czy kilkunastu sztuk na rok na magazynie i nie tyczy się to tylko handlu w sieci.
Można oczywiście kupić sobie takie szkło od reki, prosto z półki sklepu w centrum miasta, ale wówczas cena uwzględnia również marżę za leżakowanie, czyli de facto zamrożenie gotówki na niewiadomy okres czasu.
Nie che się angażować w spór i analizować szczegółów, ja dla mnie to kwestia PR-u sklepu i preferencji klientów. Ja, jeśli na stronie nie jest wyraźnie napisane "w magazaynie" lub "dostępny od ręki", to pytam, przed złożeniem zamówienia.Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
No to umieram z ciekawości czy ktoś z tego forum otrzymał z foto-net te szkiełko za te 4900 czy 5000zl. Jest tu taki? No chwalcie się, śmiało!
Jakby ktoś doświadczył tego cudu i otrzymał po 2 sztuki to chętnie odkupię ze sporą nadwyżką - 5500zl daję od ręki
Komentarz
-
Szkla dojada w "wolna" srode (#53), ale czego sie nie robi dla klientow
CANON EOS 40D z dodatkamiKomentarz
-
wlasciwie sytuacja bez wyjscia
"sklep" zeby nie obrazac pozadnych sprzedawcow moglby kilku forumowiczom zalatwic po cenie zakupu ale musialby poniesc strate albo zwiekszyc cene tym ktorzy nie robia szumu i jest nikla szansa ze opowiedza to na forum.
tak czy siak idea sklepow netowych jest falszywa do cna, powinno byc tak ze jesli ktos zamawia to na stanie robi sie -1 jesli wyprzedane/zamowione zostanie co jest to automaczynie powinnien system oferte usunac albo zmienic opis na brak
proste tylko trzeba chciec a tak to jest wlasnie niska pilkaKomentarz
-
Opowiem, zrobię zdjęcie jak to 24L leży na moim biurku na tle monitora wyświetlającego stronę z tym wątkiem wraz z fakturą a także zgadzam się aby foto-net umieścił tutaj foto dokumentu nadania przesyłki do mnie i fakturę z czytelnym moim imieniem i nazwiskiem (ale bez adresu z oczywistych względów).Ostatnio edytowany przez MMM; 4761.Komentarz
-
Tak sobie piszecie, piszecie, piszecie, macie czas. A co z ludzmi ktorzy wzieli dofinansowanie na otworzenie dzialalnosci, wybrali sobie ten sklep po wczesniejszym nawet telefonie i pewnie sytuacji w stylu: taaaak, beda, niedlugo, taaaak, w tej cenie. Maja niecaly miesiac na dokonanie zakupow, a tutaj sklep zagrywa sobie w ping-ponga - mamy - ale nie mamy, mielismy - ale za malo, bedziemy mieli - ale nie dla wszystkich. To jest poprostu troche niepowazne. Albo cos sie ma na stanie (sklep/magazyn centralny) albo sie tego nie sprzedaje. Proste.Komentarz
-
A czy to dziwne, że właściciel pracuje nawet w dzień wolny? Dostawa jest jutro w godzinach popołudniowych. Szukanie dziury w całym.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Witam kolejnego "sympatyka" Pana też pamiętam, podobnie jak Pana MMM którego pamięta bardzo wiele sklepów zwykle od tej mało sympatycznej strony.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Nie jest winą sklepu, że ktoś ma inne oczekiwania niż wynika to z czynności jaki prowadzi i zapisów jakie o nich stanowią. Bardzo nie w porządku było by przesuwanie kolejki i załatwianie komukolwiek czegokolwiek. Dlatego szczególnie będziemy tu pilnować kolejności. jedyne o co mogę poprosić klientów to o wypowiedź na forum aby ciekawości stało się zadość.
Wiele rzeczy powinno być inaczej i zawsze znajdzie się dziura w całym, niestety zwykłego rozsądku nic nie zastąpi. Szczególnie w sytuacji sklepów zaleznych od dystrybutorów.tak czy siak idea sklepow netowych jest falszywa do cna, powinno byc tak ze jesli ktos zamawia to na stanie robi sie -1 jesli wyprzedane/zamowione zostanie co jest to automaczynie powinnien system oferte usunac albo zmienic opis na brak
proste tylko trzeba chciec a tak to jest wlasnie niska pilka
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
proste jest to, że wnioski składa się na wiele miesiecy wcześniej, potem szuka się sklepu a u nas jest tak, że do wniosków towar jest blokowany na rynku na nasze ryzyko ale i ryzyko wnioskodawcy, że np. stanieje. Spisuje się odpowiednie umowy. Doskonale wiemy jak wygląda sytuacja z dotacjami, tutaj to nie ma związku.Tak sobie piszecie, piszecie, piszecie, macie czas. A co z ludzmi ktorzy wzieli dofinansowanie na otworzenie dzialalnosci, wybrali sobie ten sklep po wczesniejszym nawet telefonie i pewnie sytuacji w stylu: taaaak, beda, niedlugo, taaaak, w tej cenie. Maja niecaly miesiac na dokonanie zakupow, a tutaj sklep zagrywa sobie w ping-ponga - mamy - ale nie mamy, mielismy - ale za malo, bedziemy mieli - ale nie dla wszystkich. To jest poprostu troche niepowazne. Albo cos sie ma na stanie (sklep/magazyn centralny) albo sie tego nie sprzedaje. Proste.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Z przyjemnością go wyślę, jeżeli wystarczy.Komentarz
-
Mam wiele sympatii dla Pana Irka. Nie dlatego, że dokonałem kilku udanych zakupów w jego sklepie ale dla jego pasji w fotografii. Korzystałem z jego cennych porad , których chętnie i z odczuwalną życzliwością udzielał. Ale potwierdzam, że miałem podobną sytuację przy chęci zakupu drobiażdżku jakim w stosunku do opisywanej sytuacji była chęć zakupu pierścienia do mocowania statywowego szkła 70-200/4. Cena na stronie była niecałe 60 zł (chyba 57zł) - zamiennik. Po złożeniu zamówienia okazało się, że nie ma i może być za cenę dobrze ponad stówkę. Było to "dobrze" ponad 100% więcej niż w oferowanej na stronie cenie. Po wyrażeniu swojego odczucia w korespondenci "bezpośredniej" dałem sobie spokój i kupiłem u konkurencji za 53 zł (taki sam) + 6 zł przesyłka.
Absolutnie nie chodzi mi o podgrzewanie atmosfery. Ale myślę, że wystarczyło by Panie Ireneuszu napisać: "sorry" panowie moja wina. Nie sprawdziłem na czas aktualności strony i biorąc realność cen na rynku rozumiecie, że to błąd." I myślę, że sprawy by już nie było - a co ważniejsze dyskusji o "niskiej piłce". A tak zostanie nieprzyjemny fetorek.Komentarz
-
Ale ja wcale nie pisałem do Pana tylko do tych klientów, którzy mieli to szczęście stać się właścicielami 24L w niespotykanej w Europie cenie. Nic poza tym. A jako, że oferta ta to dla mnie bujdy na resorach to Pan wybaczy ale mam chyba prawo swobodnej wypowiedzi na forum ? Dziękuję...
No chyba, że lubi Pan działania charytatywne, wtedy chylę czoła
Niemniej jednak miło mi, że tak bardzo zapadłem Panu w pamięć. Zresztą nic dziwnego - pokaz Pana uczciwości i prawdomówności w stosunku do potencjalnego klienta mieliśmy nieprzyjemność zobaczyć w sławetnym wątku o Sigmie 50/1.4, kiedy to obrzucał mnie Pan błotem broniąc swojego asortymentu spod znaku Sigmy zaciekle jak lew. Szkoda, że po którymś to setnym głosie użytkowników potwierdzających moją opinię jaki ten obiektyw felerny zniknął Pan z wątku jak kamfora...
Ale już nieważne - każdy jak widać swoje pamięta a pamięć warto pielęgnować
pozdrawiamOstatnio edytowany przez nowart; 12039.Komentarz
-
Zarzuca Pan mi "kłótliwość", a sam po raz drugi już prowokuje wypisywaniem kompletnych bzdur wyssanych z palca.
No, ale to już nie pierwsza forma obrony prze atak w wykonaniu foto-netu polegająca na tym że pluje się na klienta i przerzuca na niego odpowiedzialność za własne zachowanie żeby odwrócić uwagę od meritum sprawy.
Czekam na obiektyw.
Chcę wierzyć że Pańskie zapewnienia o uczciwości oraz wytykanie innym sprzedawcom wad ("Czy sklep oferuje towar czy tylko cenę?") to nie są tylko puste słowa.
Komentarz
-
Zamieszczone przez foto-netNo cóż, założenia takie w 100% zwykle się potwierdzają a przepraszamy ponieważ tego wymaga kultura, za co? Mamy za co, nie dla wszystkich wystarczy, nie jest to co prawda nasza winą ale dobrym obyczajem jest powiedzieć: przepraszamy, otrzymaliśmy zbyt mało produktów, zainteresowanie przerosło oczekiwania, w stosunku do dostawy. Mimo, że wszelkie informacje podawaliśmy przepraszamy bo tego wymaga kultura.no i widzisz tu sie niejako roznimy, moze ja za stary jestem i nowoczesnego handlu nie rozumiemZamieszczone przez foto-netAle gdzie ta zła wola? Zakładamy, że ją nam ktoś zarzuci, jak pisałem ludzie mają różne wyobrażenia o handlu w internecie.
Ale za jaką wpadkę? Przecież warunki zakupów są jasno opisane. W momencie gdy np. przez weekend zachodziły zamówienia na ten produkt klienci mieli nawet jasny opis: "zapytaj o dostępność". Czy to taki problem zadzwonić i zapytać? ten komunikat pojawia się automatycznie gdy ilość zamówień przekracza stan backorederów, cena się nie zeruje gdyż bardzo rzadko mamy przypadki tak gwałtownego wzrostu cen czego nie zakładają nasze systemy elektronicznego przetwarzania danych (zresztą nie wiadomo na jaką cena się zmieni), dlatego sa stosowne wpisy w regulaminie będącego załącznikiem do umowy K/S.
(..)Nie widzę też powodu by cokolwiek komuś dofinansowywać dlatego, że wydaje mu się, że tak być powinno, że mamy taki obowiązek (co jest zresztą bzdurą)

lub z jakiegokolwiek innego powodu poza umową lub KC.
Twoje dzialanie jest nastepujace: oplaca mi sie - realizuje zlecenie, nie oplaca - "przepraszam"
malymi literkami napisze: jak mi sie nie bedzie oplacac to "kochane dzieci pocalujcie misia w ..."
zaslanianie sie sztuczkami w stylu stan backorederów czy jakiestam inne obwarowania w celu niezeralizowania zamowienia w mojej opini leza poza granicami kultury prowadzenia biznesu, o ktorej tak glosno piejesz...
dlatego zamiast organizowac sobie papiery na wypadek ewentualnej kontroli i marnowac czas na "takie sytuacje" zacznij powaznie traktowac to co robisz oraz klienta i nie bedzie potrzeby sie tlumaczycZamieszczone przez foto-netCały proces jest dokumentowany dla ew. kontroli, mam tez zamówiony audyt. Zdaję sobie sprawę, że takie sytuacje nie są komfortowe ani dla nas ani dla Was, dlatego poświęcam im sporo czasu.
w podsumowaniu: nie znam sie na handlu w sieci i caly ten watek nie sklania do korzystania z jakichkolwiek form zakupu w sieciOstatnio edytowany przez vit; 21418.Komentarz
-
Oj Panie Januszu sprawa by była. Problem w tym, że wszystko było aktualne a oferta dobrze oznaczona, ktoś tylko nie doczytał jasnych jak mi się zdawało jej warunków. Jeżeli byłby to błąd powołał bym się na przepisy:Absolutnie nie chodzi mi o podgrzewanie atmosfery. Ale myślę, że wystarczyło by Panie Ireneuszu napisać: "sorry" panowie moja wina. Nie sprawdziłem na czas aktualności strony i biorąc realność cen na rynku rozumiecie, że to błąd." I myślę, że sprawy by już nie było - a co ważniejsze dyskusji o "niskiej piłce". A tak zostanie nieprzyjemny fetorek.
Art. 84. § 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej... itd nie będę śmiecił.
i sprawa była by bardzo prosta, jednak ta cena nie była błędna. System prawidłowo zdjął dostępność i napisał - dzwoń i pytaj, i nie wykluczam, że uda mi się jeszcze dostarczyć całość zamówień w tych cenach, dołożę wszelkich starań by tak było. Nie wycofuję się, nie mówię, że to błąd, postaram się, napisałem jak sytuacja wygląda, przepraszam za niedogodności. Wiadomym jest, że nikt z tym do sądu nie będzie chodził, nie pierwszy raz mamy doczynienia z podobną sytuacją, za każdym razem staram się tłumaczyć ponieważ staram się traktowac ludzi powaznie a nie pomijac temat "bo i tak przyjdzie i kupi", jak robi to wiele sklepów. Oczywiście przez poważne traktowanie rozumiem konstruktywną dyskusję w oparciu o realia jakie zaistaniały a nie zaspokajanie wyimaginowanych roszczeń bez rozsądnych podstaw.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Jak na laik który się nie zna, wyciągasz tak interesujące jak i błędne wnioski. Tłumaczę sytuację, Ty z góry zakładasz, że kłamię i ogarnięty chęcią zysku robię co chcę. Gdyby tak było nie prowadził bym dyskusji na forum tłumacząc cierpliwie sytuację tylko robił swoje. Na tym polega wirtualność postrzegania handlu w sieci w stosunku do własnych oczekiwań. Obojętnie czy mi się opłaca czy nie zrealizuję zlecenia, na ilośc jaką otrzymam i jaka obejmowała promocja przed zniknięciem informacji o dostępności. To jest bardzo proste i nie należy snuć domysłów bo wnioski sa błedne. Przerażające jest postrzeganie sklepu jako bandy oszustów, cwaniaków i niekompetentnych ludzi, ale cóż, każdy wyciąga swoje wnioski, dobrze, że możemy o tym podyskutować.w podsumowaniu: nie znam sie na handlu w sieci i caly ten watek nie sklania do korzystania z jakichkolwiek form zakupu w sieci.
[...]
Twoje dzialanie jest nastepujace: oplaca mi sie - realizuje zlecenie, nie oplaca - "przepraszam"
malymi literkami napisze: jak mi sie nie bedzie oplacac to "kochane dzieci pocalujcie misia w ..."
zaslanianie sie sztuczkami w stylu stan backorederówczy jakiestam inne obwarowania w celu niezeralizowania zamowienia w mojej opini leza poza granicami kultury prowadzenia biznesu, o ktorej tak glosno piejesz...
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Sugeruję przejrzeć własne posty, konsekwentnie dopisujesz się do każdego wątku który nas dotyczy w miejscu gdzie można uprawiać krytykanctwo. Zachowanie takie sprowokowało mnie do szczególnego zainteresowanie Twoją osobą co doprowadziło do uzyskania wielu interesujących informacji. Dlatego jasno piszę - wiem kim jesteś, wiem co robisz. Nie atakuję Cię ale pluć na siebie nie pozwolę. Jeżeli oczekujesz od kogoś szacunku, okaż jemu szacunek chociażby w kontaktach międzyludzkich powstrzymując się od pisania bzdur i komentowania rzeczy o których nie masz pojęcia.Zarzuca Pan mi "kłótliwość", a sam po raz drugi już prowokuje wypisywaniem kompletnych bzdur wyssanych z palca.
No, ale to już nie pierwsza forma obrony prze atak w wykonaniu foto-netu polegająca na tym że pluje się na klienta i przerzuca na niego odpowiedzialność za własne zachowanie żeby odwrócić uwagę od meritum sprawy.
Oczywiście, Twoje intencje wynikające z tej dyskusji i kilu innych poparte zbitkiem bzdurnych wniosków nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Te bujdy wiszą od września, i tymi bujdami fotografuje już kilka osób. Nie widzę powodu by nakłaniać je do wypowiedzi, jednak jeśli ktoś czyta proszę się dopisać - aczkolwiek uwaga - z pewnością zostaniecie zmieszani z błotem jako "spiskowcy". Co do naszych kontaktów, każdy ma swoje zdanie i przy nim pozostaje, trudno polemizować w sytuacji gdy większość dyskutujących ma inne pojęcie i zrozumienie dla słowa kultura. Jeżeli kiedykolwiek czymkolwiek uraziłem, przepraszam.Ale ja wcale nie pisałem do Pana tylko do tych klientów, którzy mieli to szczęście stać się właścicielami 24L w niespotykanej w Europie cenie. Nic poza tym. A jako, że oferta ta to dla mnie bujdy na resorach to Pan wybaczy ale mam chyba prawo swobodnej wypowiedzi na forum ? Dziękuję...
No chyba, że lubi Pan działania charytatywne, wtedy chylę czoła
Komentarz
Komentarz