A to źle rozumiesz.
X
-
-
Tak jak napisałem fotografia niejedno ma imię, istota fotografii jest przez nas różnie rozumiana i nie widzę płaszczyzny na której moglibyśmy osiągnąć nawet cień jakiejś zgody. Powiem więcej nie jesteśmy w stanie się zgodzić nawet w tak prostych i technicznych kwestiach jak "poprawna ekspozycja", dodam jeszcze że ja fotografując osiągam cały efekt już na etapie wyzwolenia migawki, a w postrocesie właściwe posługuję sie tyko kontrastem i jasnością nie licząc oczywiście jakiejś tam korekcji kolorów ale kolor to temat na osobny wątek. Co do pozostałych kwesti bo wydaje się że dyskusja idzie w takim kierunku że zacytuję innego twórcę:
"Czy istnieje jednak 'fotografia czysta'? Moim zdaniem istnieje. Ale jest nią jedynie amatorskie zdjęcie pamiątkowe, wywoływane i odbijane przez laboratoria fotograficzne, nieciekawe, prymitywne, pozbawione jakichkolwiek wartości artystycznych" - Witold DederkoJestem szumofobem
S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścieńKomentarz
-
Ciekawy cytat!
A zgoda? No chyba nie o to chodzi, żeby każdy identycznie wszystko traktował. Ja raczej chcę wiedzieć dlaczego ktoś wybiera taką a nie inną drogę i w żaden sposób nie mam zamiaru nikomu w tym przeszkadzać.
W ogóle nie rozpatruję tego w kategorii zgody, czy niezgody, co widać w moim postawionym na początku, w pierwszym poście, pytaniu.
Jeszcze kilka innych kwestii mi się nasunęło.
Jak choćby fakt, że osoby lubujące się w popularnej ostatnio holdze często niedoskonałości tego systemu, przeterminowanych negatywów, plastikowych soczewek traktują jako losowy element swojej twórczości. Przypadkowość w tym wypadku jest domeną niepowtarzalności każdego ujęcia. To również jest jakaś droga.
Tak samo jak o fotografii czystej można rozprawiać o fotografii idealnej, o obiektywnej wartości estetycznej, czy doskonałości procesu fotograficznego. Mi się wydaje, że jest po prostu wiele dróg i wiele drogowskazów a na końcu powstaje obraz, który jest powiązaniem barw, kształtów... ale też a może i dla niektórych przede wszystkim emocji, treści i przekazu.canon, olympusKomentarz
-
Dla takich wątków trzeba utworzyć nowy dział "Filozofia fotografii" :-)Jakieś body + jakieś słoiki + podstawka pod aparat + jakieś świecenie + Dużo chęci I brak czasu na focenie
Komentarz
-
No wiem, wiem... to forum sprzętowe
Chociaż powiem szczerze, że lubię takie tematy bardziej niż dyskusje o rozdzielczości obiektywów, hehe
canon, olympusKomentarz
-
przepis jak zostać Ahrtystą:
1. Chodzic po ulicy. Koniecznie róznych miast w Polsce.
2. Zbierać co ciekawego znajdziemy. Zdechłą żabę, 10 groszy, zużytą prezerwatywę, kapsel od piwa czy co tam znajdziemy.
3. Zbierane rzeczy wkladamy do pudełeczka.
4. Jak uzbieramy wystarczająco dużo artystycznych przedmiotow to bierzemy drugie pudelko po butach, na dnie kładziemy papier światłoczuły, na papier wysypujemy pozbieranie przedmioty. Pudelko (otwarte) kładziemy na parapecie,po "jakims" czasie zamykamy i papier wywołujemy.
Mamy jedyne niepowtarzalne, niekopiowalne, niepowielalne zdjęcie. Możemy śmiało robić wernisarz. Ochy i achy gwarantowane.
To jest dopiero niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju zdjęcie.
NIE, NIE ŻARTUJĘ. Nawet byłem na takim wernisarzu
niestety mój Alzheimer spowodował, że nie pamiętam jak nazwano ten rodzaj niepowtarzalnej fotografii. Za to pamietam kto to robił
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
-
Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
ja tam lubię ogladać zdjęcia z holgi sam takich nie robię ale uważam że nie da się robić wszystkiego więc ten temat sobie odpuszczam, syntezę daje się uzyskać na wiele sposobów ale nie bardzo widzę styk holgi z używaniem lub nieużywaniem formatu raw, lubię oglądać zdjęcia poruszone w ciekawy sposób i te takie całkowicie nieostre ale jak znam życie to też zostały zrobione z rawa
.
ciekawi mnie co właściwie chcesz powiedzieć jesteś lepszym fotografem niż inni bo nie używasz formatu raw? chcesz pokazać "bardziej prawdziwszą rzeczywistość" (może się okazać że rzeczywistość nie jest przedmiotem zbytniego zainteresowania wielu osób)?
właściwie to nie zrozumiałem do końca - robisz jakiś postprocesing tych jpegów, kadrowanie albo cos innego czy z puszki na galerię lub drukarkę?Jestem szumofobem
S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścieńKomentarz
-
Komentarz
-
"wernisaż" to chyba przez "z" z kropką... (zabrakło cudzysłowu, "jak by co").
Nie zabieram głosu w sprawie "wyższości" (lub "niższości), bo to typowe bicie piany.
Najwięcej do powiedzenia o rawach mają ci, którzy mają sporo wolnego czasu i nie upubliczniają fotek poza siecią.Komentarz
-
"S", my dear. "S".
A im mniej się rozumie ze zdjęcia, tym więcej dźwięków, jak te wydawane przez pianistę tutaj: KLIK
A wracając do tematu. Mój kolega stwierdzil, że robienie w RAW jest strata czasu, bo w jpg z puchy dostaje dokładnie to samo. I żaden, argument nie dał rady zmienić jego zdania. I własciwie, jak sie przyjrzeć tym zdjęciom, to chyba rzeczywiście, żaden RAW by tego nie zmienił.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
A niektórzy, nawet w sieci
Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
Hmmm... to nie jest jednak takie proste. Po pierwsze raw w puszce też podlega przemieleniu przez procesor obrazowy. Po drugie to jest procek specjalizowany ze specjalnym softem napisanym tylko do tego celu i współpracujący ze stałym niezmiennym hardwarem.
Mnie jest bardzo bliska idea żeby aparat robił całą robotę za mnie
stąd tęsknota do fotografowania w jpg i niechęć do obróbki raw-ów. Jest tylko jeden mały problem - skąd on (aparat) będzie wiedział czego ja chcę :cool:.
BTW: ostatnio doszedł jeszcze jeden argument żeby robić w raw - DLO."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Nie
NieZamieszczone przez jaśchcesz pokazać "bardziej prawdziwszą rzeczywistość" (może się okazać że rzeczywistość nie jest przedmiotem zbytniego zainteresowania wielu osób)?
Napisałem w pierwszym poście dlaczego poruszyłem temat. Naprawdę nie ma w tym jakiejś głębszej treści, czy chęci dyskutowania o wyższości tego czy owego.
Nie, no robię to co mi jest potrzebne do uzyskania efektu, który sobie wymyśliłem. Mówię o sytuacji, gdy robię zdjęcia dla siebie. To co chcę i lubię. Postprocessing robię, bo nie wszystko mogę zrobić bezpośrednio z aparatu albo nie potrafię, ale gdy to samo robię z RAWem i JPGiem to różnica jest praktycznie żadna, więc RAWów nie używam. Fakt faktem, że nie kombinuję z jakimiś hardkorowymi obróbkami. Trochę krzywych zazwczyaj tu i tam i tyle.Zamieszczone przez jaśwłaściwie to nie zrozumiałem do końca - robisz jakiś postprocesing tych jpegów, kadrowanie albo cos innego czy z puszki na galerię lub drukarkę?
W tej sprawie to ja też nie zabieram głosu, chyba że dla zabawy przy herbacie z paczką znajomych
Tu się nie wypowiem, bo nie mam pojęcia czy tak jest.Najwięcej do powiedzenia o rawach mają ci, którzy mają sporo wolnego czasu i nie upubliczniają fotek poza siecią.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
A widzisz... mamy podobnie. Niechęć do obróbki RAWów. Ja w sumie do obróbki w ogóle. Dlatego wolę rzucić tiulem niż dodawać drugą warstwę w PS z blurem gaussa i kryciem soft lightHmmm... to nie jest jednak takie proste. Po pierwsze raw w puszce też podlega przemieleniu przez procesor obrazowy. Po drugie to jest procek specjalizowany ze specjalnym softem napisanym tylko do tego celu i współpracujący ze stałym niezmiennym hardwarem.
Mnie jest bardzo bliska idea żeby aparat robił całą robotę za mnie
stąd tęsknota do fotografowania w jpg i niechęć do obróbki raw-ów. Jest tylko jeden mały problem - skąd on (aparat) będzie wiedział czego ja chcę :cool:.
BTW: ostatnio doszedł jeszcze jeden argument żeby robić w raw - DLO.
Ja w ogóle ostatnio dochodzę do wniosku, że chyba nie lubię obrabiać zdjęć
Już ciemnie wolę od PSa.
Ale ok, aparat nie wie co ja chcę, ale ja mogę się nauczyć jak on przetwarza obraz. Podobnie jak tego uczyłem się używając choćby mojej ulubionej superii 400, czy tam NPSa, fomy czy innego ilforda.
Jakie DLO?canon, olympusKomentarz
-
Canon G10, WP-DC28, :grin: 5d mkIII:grin: 5d mkI 17-40L 24LII 35L 85LII 580II
Komentarz
Komentarz