X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mario
    Bywalec
    • 2004
    • 141

    #61
    A widziales mnie w watku np o dlugich lufach zebym pisal ze to dla snobow?
    Albo w watku o serii 1dynek ze to szpan bo widzialem wojka na imieninach z takim
    Chyba nie, a ty tak wlasnie robisz tu i watku obok
    mariuszjaniszewski.pl ; packshotstudio.pl

    Komentarz

    • allxages
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 2549

      #62
      Się odezwę, sorrewicz ;-)

      No więc pierwsza sprawa, to niestety rozumiem mario, że i reaguje zbyt osobiście. Niestety w Polsce tak jest. I to o dziwo, świadomii fotografowie nie mają z tym największego problemu, bo przynajmniej mniej więcej wiedzą, że np. taka M9 produkuje świetny obrazek. Jakoś się tak złożyło, że znam wielu wybitnych polskich fotoreporterów i żaden nie powiedział nigdy, że "o dla lansu". Raczej pytał o praktyke użycia itd. Stąd też dziwi mnie ciągłe powracanie do kwestii kwoty tego aparatu na tym forum, gdzie jednak liczyłem na świadomą grupę użytkowników.

      Najgorsza dla mnie jest natomiast grupa osób, która na zdjęciach kompletnie się nie zna, nie wie co to jest przysłona nawet, ale aspiruje do bycia "pro fotografem" w przyszłości. Tacy znają ceny i czytają fotopolis codziennie więc doskonale wiedzą, że Leica jest droga. Pamiętam wypowiedź jednego z moich kolegów, który na informacje, że sprzedałem 1Ds3 zapytał "czyżbyś kupił tą nabardziej lansiarską lustrzankę na świecie?", że nie zajarzyłem to musiał dodać, że tą z czerwoną kropką. I takie coś jest dla mnie drażniące, bo taki koleś nie ma pojęcia o czym mówi i rzeczywiście jedynym wyznacznikiem u niego jest cena aparatu. To jak z takimi osobami rozmawiać? To jest dokładnie to samo jak wiele tutaj postów typu "muszę mieć kiedyś jedynkę", albo (w co nie mogłem uwierzyć jak czytałem) "kiedy przypnę tele do body to czuję jak ludzie się na mnie patrzą na ulicy". To są kompleksy, to nie ma związku nic z fotografią.

      No i pozostaje ta najmniej świadoma grupa społeczeństwa. Dla nich to jest ciągle analogowy aparat. Co jest dla mnie doskonałe. Przykład sprzed tygodnia. Śmigam sobie w nocy po Brooklynie, spotkałem 2 raperów jeden chyba z Puerto Rico, drugi wyglądał jak z Jamajki. Chwilę pogadaliśmy, zobaczyli aparat i od razu radość, że analog, old school, good shit itd. I czy bym im zdjęć do płyty nie zrobił, bo to musi być coś. Dla nich ten aparat miał wartość równą 0. I właśnie choćby za to warto wydać pieniądze, żeby mieć święty spokój na mieście. Polecam zresztą tekst Tomaszewskiego o Cyganach gdzie przytoczył rozmowę z królem wioski o wartości jego aparatu.



      A teraz druga sprawa. Otóż moim zdaniem na zachodzie gdzie więcej się zarabia - problem istnieje dokładnie taki sam jak i u nas. Głównie dlatego, że Polacy łatwiej pozwalają sobie na rzeczy na które ich nie stać. Za granicą niestety są bardziej praktyczniejsi i pewnie przez to lepiej na tym ostatecznie wychodzą, a my ciągle żyjemy marzeniami.
      Byłem w BH na Manhattanie. Jak ktoś był to wie jak to wygląda. Sklep prawie jak Tesco z tym że produkty za tysiące dolarów i dziąstki osób w kolejkach i setki kupujących. Ciężej przejść niż podczas przerwy po korytarzu w moim liceum.
      Zachodzę na komis rzucić okiem co tam mają ciekawego. I zaraz jakiś pracownik mnie zauważył i podchodzi i pyta czy to M9. Trochę porozmawialiśmy i ewidentnie wyglądało, że to nie jest obraz codzienny nawet w BH. Do tego stopnia, że sam chciał mi pomóc poszukać kilku używanych rzeczy w innych sklepach - czyli wbrew własnemu pracodawcy nie? Co więcej, tydzień później znowu byłem w BH, tym razem w poszukiwaniu baterii do jednego aparatu bo mi padła nagle, nie wiem jakim cudem ale ten sam pracownik mnie wypatrzył i już podbiegł zapytać co tam u mnie słychać i jak Leica, czy znalazłem co szukałem itd itd. No i nawet załatwił mi baterie bez tej długaśnej kolejki do kas. Tak więc prawda niestety taka, że Leica wzbudza takie same emocje również tam gdzie kłują lepszą walutę niż złotówki.

      Komentarz

      • jellyeater
        Pełne uzależnienie
        • 2010
        • 1631

        #63
        Na zwykłą M-kę - tak, na domyślnie czarno białą - nie. Dlaczego? Wszystkie cyfrowe programy do obróbki zdjęć czarno-białych, do poprawnego działania, potrzebują kolorów. Każdy film, które emulują miał określoną wrażliwość na jakieś barwy, i głównie tym się odróżniały. Obrazek z M-M jest po prostu nudny, bo poza ilością detalu, wygląda jakby ktoś po prostu otworzył zwykłą fotę z M9 i klepnął w photoshopie "desaturate". Masakra.
        Będzie się nakręcać filtry korekcyjne i będzie git. Aczkolwiek Anselowi Adamsowi marzyło się to co mamy teraz, czyli chanel mixer... Więc nie wiem czy takie uwstecznienie ma sens. Nawet dla detali.

        http://jellyeater.net84.net/

        Komentarz

        • allxages
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 2549

          #64
          A co do Skoda vs Audi to ja bym kupił Audi. Po prostu wygląda ładniej :-) Poza tym, Skoda nie ma A5.

          A ta premiera dla mnie jest bez emocji. Po co mi jeszcze ostrzejsze szkła skoro te do tej pory są wręcz za ostre? Po co mi czarnobiała cyfra za 30tysięcy,skoro mogę mieć M6 za 5 tysięcy i mieć o wiele fajniejszy obrazek?

          Komentarz

          • Kolekcjoner
            Obertroll
            • 2006
            • 18766

            #65
            Zamieszczone przez allxages
            Się odezwę, sorrewicz ;-)

            No więc pierwsza sprawa, to niestety rozumiem mario, że i reaguje zbyt osobiście. Niestety w Polsce tak jest. I to o dziwo, świadomii fotografowie nie mają z tym największego problemu, bo przynajmniej mniej więcej wiedzą, że np. taka M9 produkuje świetny obrazek. Jakoś się tak złożyło, że znam wielu wybitnych polskich fotoreporterów i żaden nie powiedział nigdy, że "o dla lansu". Raczej pytał o praktyke użycia itd. Stąd też dziwi mnie ciągłe powracanie do kwestii kwoty tego aparatu na tym forum, gdzie jednak liczyłem na świadomą grupę użytkowników.

            Najgorsza dla mnie jest natomiast grupa osób, która na zdjęciach kompletnie się nie zna, nie wie co to jest przysłona nawet, ale aspiruje do bycia "pro fotografem" w przyszłości. Tacy znają ceny i czytają fotopolis codziennie więc doskonale wiedzą, że Leica jest droga. Pamiętam wypowiedź jednego z moich kolegów, który na informacje, że sprzedałem 1Ds3 zapytał "czyżbyś kupił tą nabardziej lansiarską lustrzankę na świecie?", że nie zajarzyłem to musiał dodać, że tą z czerwoną kropką. I takie coś jest dla mnie drażniące, bo taki koleś nie ma pojęcia o czym mówi i rzeczywiście jedynym wyznacznikiem u niego jest cena aparatu. To jak z takimi osobami rozmawiać? To jest dokładnie to samo jak wiele tutaj postów typu "muszę mieć kiedyś jedynkę", albo (w co nie mogłem uwierzyć jak czytałem) "kiedy przypnę tele do body to czuję jak ludzie się na mnie patrzą na ulicy". To są kompleksy, to nie ma związku nic z fotografią.

            No i pozostaje ta najmniej świadoma grupa społeczeństwa. Dla nich to jest ciągle analogowy aparat. Co jest dla mnie doskonałe. Przykład sprzed tygodnia. Śmigam sobie w nocy po Brooklynie, spotkałem 2 raperów jeden chyba z Puerto Rico, drugi wyglądał jak z Jamajki. Chwilę pogadaliśmy, zobaczyli aparat i od razu radość, że analog, old school, good shit itd. I czy bym im zdjęć do płyty nie zrobił, bo to musi być coś. Dla nich ten aparat miał wartość równą 0. I właśnie choćby za to warto wydać pieniądze, żeby mieć święty spokój na mieście. Polecam zresztą tekst Tomaszewskiego o Cyganach gdzie przytoczył rozmowę z królem wioski o wartości jego aparatu.



            A teraz druga sprawa. Otóż moim zdaniem na zachodzie gdzie więcej się zarabia - problem istnieje dokładnie taki sam jak i u nas. Głównie dlatego, że Polacy łatwiej pozwalają sobie na rzeczy na które ich nie stać. Za granicą niestety są bardziej praktyczniejsi i pewnie przez to lepiej na tym ostatecznie wychodzą, a my ciągle żyjemy marzeniami.
            Byłem w BH na Manhattanie. Jak ktoś był to wie jak to wygląda. Sklep prawie jak Tesco z tym że produkty za tysiące dolarów i dziąstki osób w kolejkach i setki kupujących. Ciężej przejść niż podczas przerwy po korytarzu w moim liceum.
            Zachodzę na komis rzucić okiem co tam mają ciekawego. I zaraz jakiś pracownik mnie zauważył i podchodzi i pyta czy to M9. Trochę porozmawialiśmy i ewidentnie wyglądało, że to nie jest obraz codzienny nawet w BH. Do tego stopnia, że sam chciał mi pomóc poszukać kilku używanych rzeczy w innych sklepach - czyli wbrew własnemu pracodawcy nie? Co więcej, tydzień później znowu byłem w BH, tym razem w poszukiwaniu baterii do jednego aparatu bo mi padła nagle, nie wiem jakim cudem ale ten sam pracownik mnie wypatrzył i już podbiegł zapytać co tam u mnie słychać i jak Leica, czy znalazłem co szukałem itd itd. No i nawet załatwił mi baterie bez tej długaśnej kolejki do kas. Tak więc prawda niestety taka, że Leica wzbudza takie same emocje również tam gdzie kłują lepszą walutę niż złotówki.
            No dobrze.
            A tak esencjonalnie - co w tym złego, że ktoś kupuje aparat bo drogi? Co to zmienia dla kogoś kto używa aparatu do robienia zdjęć? Nie pojmuję zwyczajnie jaki jest problem w tym, że firma taka jak Leica opiera częściowo swój rozwój i byt - no nie bójmy się tego stwierdzenia - na snobach.
            Czy na prawdę wierzysz, że ta firma by jeszcze istniała gdyby jej wyroby kupowali wyłącznie ci co ich potrzebują :cool
            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
            Kapitan Wagner

            Komentarz

            • Bahrd
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 3053

              #66
              Zamieszczone przez Kolekcjoner
              No dobrze.
              A tak esencjonalnie - co w tym złego, że ktoś kupuje aparat bo drogi?
              Może ceny nowych i używanych byłyby (znacznie) niższe?
              EOS - conditio sine Kwanon...

              Komentarz

              • Merde
                Grzeczny i układny podpis
                • 2008
                • 7756

                #67
                Zamieszczone przez allxages
                A co do Skoda vs Audi to ja bym kupił Audi. Po prostu wygląda ładniej :-)
                DGCC ponoć, ale Leica moim zdaniem jest brzydka. Znacznie lepiej pod względem wyglądu wypadają najnowsze zabawki Fuji.
                I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                Komentarz

                • Kolekcjoner
                  Obertroll
                  • 2006
                  • 18766

                  #68
                  Zamieszczone przez Bahrd
                  Może ceny nowych i używanych byłyby (znacznie) niższe?
                  Tyle że to jest dość złożona zależność, bo tu się kryje niebezpieczeństwo takie, że tańsze oznaczać będzie odpływ tej niechcianej klienteli ale nie będzie oznaczać napływu nowej w stopniu umożliwiającym egzystencję firmy. W przypadku towarów niemasowych ta ewentualność jest bardzo groźna - kilka firm się w ten sposób położyło.
                  "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                  Kapitan Wagner

                  Komentarz

                  • Sergiusz
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 2708

                    #69
                    Dla mnie Leica M to nieporozumienie jakości konstrukcji w stosunku do ceny:

                    Posiada paralaksę nie mylić z Pola Raksą.

                    Nie posiada obiektywów zoom nie dlatego bo są gorsze ale dlatego, że nie są w stanie zrobić celownika, który by się zmieniał razem z zakresem ogniskowych. Stąd na przykład obiektywy trzy ogniskowe.

                    Wprowadzający chaos ramki w celowniku zmieniające się w zależności od wkładanego obiektywu.

                    Od czasu kiedy połączono dwa celowniki w jeden niewygodę korzystania z dwóch celowników zamieniono na niewygodę korzystania z jednego, w którym część to klin od dalmierza.

                    Całość i owszem może uchodzić za przykład mistrzostwa obróbki skrawaniem ale do biżuterii to chyba daleko.
                    Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                    Komentarz

                    • jacek_73
                      Pełne uzależnienie
                      • 2010
                      • 2587

                      #70
                      Zamieszczone przez Sergiusz
                      ...
                      Posiada paralaksę nie mylić z Pola Raksą.
                      ...
                      Popraw mnie jak się mylę, ale Pole Raksę miały wszystkie aparaty dalmierzowe? Świadomy fotograf o tym wie i niczym snajper przy wietrze weźmie poprawkę, a filutowi (nie mylić z [...]) i tak wszystko jedno
                      Jestę fotografę
                      miszcz martwi się o podpis

                      Komentarz

                      • Kolekcjoner
                        Obertroll
                        • 2006
                        • 18766

                        #71
                        Zamieszczone przez Sergiusz
                        Dla mnie Leica M to nieporozumienie jakości konstrukcji w stosunku do ceny:

                        Posiada paralaksę nie mylić z Pola Raksą.
                        Albo z "porą relaksu" .
                        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                        Kapitan Wagner

                        Komentarz

                        • mario
                          Bywalec
                          • 2004
                          • 141

                          #72
                          Dla moich zdjec nie ma znaczenia co ktos wbil sobie do glowy o uzytkownikach leiki
                          Poprostu mierzi mnie jak widze na naszych forach stereotyp lajkaz= snob
                          Bo w wiekszosci przypadkow taka opinia opiera sie na cenie i niewiedzy

                          Wystarczy sie przejsc w weekend na stare miasto czy inne turystyczne miejsce
                          I zobaczyc ilu osobom firmy wcisnely lustrzanki cyfrowe I pomyslec ile z tych aparatow jest naprawde potrzebne ich wlascicielom
                          mariuszjaniszewski.pl ; packshotstudio.pl

                          Komentarz

                          • allxages
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 2549

                            #73
                            No to jest rzecz która chciałem dopisać ale wyszedłem z domu. Dzięki tym wszystkim snobom, firma ma dukaty na research, a i nie musi oszczędzać na produkcji. Inne firmy na 100% mogą tylko tego im zazdrościć.

                            I pod tym względem snoby mi nie przeszkadzają wcale. Ale wkurza, że raz na jakiś czas ktoś zarzuci snobizm mojej osobie patrząc na całość ogólnie. Wkurza tez to, ze wszystko tyle kosztuje. Chętnie bym te pieniądze wydał na inne cele.


                            Co do monochrome to ja nie rozumiem tej ceny w odniesieniu do ceny M9. Moim zdaniem cena nie powinna być wyższa pod M9. Logiczne byłoby dać 80% wartości M9, ale wiecej? Tylko jeżeli to limitowana linia jest, a chyba nie jest?

                            Co do potwierdzenia ostrosci, kompletnie nie odczuwam potrzeby tego, a ostrze na pełnych dziurach bardzo często. Kilka zdjęć nie zrobiłem - prawda, ale potwierdzenie by mi niepokojów, bo i tak zabrakloby czasu ruch ręka. Tak więc zdjęcia których nie zrobiłem/nie wyszły to takie gdzie po prostu AF byłby bardzo przydatny. Na szczęście takich zdjęć było łącznie z 10 na kilka tysięcy wykonanych. Not a big deal.
                            Kilka zdjęć pewnie w punkt tez nie trafiłem, ale odsetek na bank mam niższy niż przestrzelonych zdjęć z Canona.

                            Wizjer jest doskonały w M9. Uzywalem kilku dalmierzy i żaden nie był dla mnie tak czytelny jak ten z M9.


                            Jeśli chodzi o LCD. To prawdę mówiąc pomysł na calkowity jego brak jest niezły. Jeśli dzięki temu korpus byłby tak chudy jak z M6 to bym sie zdecydował!
                            Z trzech powodów:
                            - aktualny LCD jest beznadziejny i frustruje.
                            - mniejsze zużycie baterii
                            - ciagle mam problem z dobrym mierzeniem światła spotem. Muszę poprawki wprowadzać po histogramie/zdjęciu a najczęściej używam przez to nastaw manualnych zamiast priorytety przyslony. Jakby LCD nie było to pewnie w 2 dni nauczyły. Sie perfekcyjnie mierzyć światło spotem

                            A wygląd to rzecz gustu. X1 nie podoba mi sie wcale, X100 było ładne do momentu jak nie postawiłem M9 obok. Leica to najpiękniejszy aparat moim zdaniem. Ale możesz mieć swoje

                            Komentarz

                            • Kolekcjoner
                              Obertroll
                              • 2006
                              • 18766

                              #74
                              Zamieszczone przez mario
                              Poprostu mierzi mnie jak widze na naszych forach stereotyp lajkaz= snob
                              Bo w wiekszosci przypadkow taka opinia opiera sie na cenie i niewiedzy
                              No i znów to generalizowanie, którym tak gardzisz :wink:.
                              Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                              "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                              Kapitan Wagner

                              Komentarz

                              • jacek_73
                                Pełne uzależnienie
                                • 2010
                                • 2587

                                #75
                                Zamieszczone przez mario
                                ...Wystarczy sie przejsc w weekend na stare miasto czy inne turystyczne miejsce
                                I zobaczyc ilu osobom firmy wcisnely lustrzanki cyfrowe I pomyslec ile z tych aparatow jest naprawde potrzebne ich wlascicielom
                                mario: ale, że ośmielę się spytać: co nam do tego? istnieją różnego rodzaju stereotypy, niektóre w jakiś sposób nas dotykają (Ciebie, mnie...każdego) i co z tego? Leica jednemu się będzie kojarzyła ze snobami, a drugiemu z aparatami używanymi przez wybitnych fotografów. To jak dwie strony tej samej monety
                                Jestę fotografę
                                miszcz martwi się o podpis

                                Komentarz

                                Pracuję...