X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • davnes
    Coś już napisał
    • 2009
    • 61

    #241
    "Przez ostatnie 3 lata ponad 100 lotów - nigdy, absolutnie nigdy nie ważono mi podręcznego."
    ja tydzień temu wracałem samolotem liniami lotniczymi wizzair , i jest jasno powiedziane w regulaminie , który przestrzegają ostro , że nie można mieć cięższego podręcznego bagazu niż 10 kg

    Co do statywu to bagaże są prześwietlane i lepiej wczesniej się zapytać w infolinii czy mozna zabrać statyw na pokład.
    patrze na świat poprzez jasne słoiki

    Komentarz

    • Krzychu
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 3611

      #242
      Zamieszczone przez davnes
      "Przez ostatnie 3 lata ponad 100 lotów - nigdy, absolutnie nigdy nie ważono mi podręcznego."
      ja tydzień temu wracałem samolotem liniami lotniczymi wizzair , i jest jasno powiedziane w regulaminie , który przestrzegają ostro , że nie można mieć cięższego podręcznego bagazu niż 10 kg
      Ale ważyli czy nie ? Bo to co jest w regulaminie jest bez znaczenia - każda linia lotnicza ma swój limit wagi podręcznego...
      Pozdrowienia,
      KZ
      KZ Aviation Photography

      Komentarz

      • Krzychu
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 3611

        #243
        Zamieszczone przez davnes
        przy przechodzeniue przez bramkę , koleś ze służby granicznej brał do ręki plecak.

        no i potem wrzucił go do specjalnej kabiny która prześwietlała sprzęt , nie wykluczone że plecak był też ważnony
        LOL - wiadomo że nie był, Straż Graniczna przecież nie ma nic do wagi, check-in ma. Daj sobie spokój, serio - ważenie podręcznego to w liniach lotniczych (do których LCC nie zaliczam) bardzo rzadkie zdarzenia...
        Pozdrowienia,
        KZ
        KZ Aviation Photography

        Komentarz

        • czarny1999
          Bywalec
          • 2008
          • 119

          #244
          Zamieszczone przez dziobolek
          Oczywiście piszę tu tylko o liniach Ryanair.
          Ja sie właśnie dzięki polityce tej firmy wyleczyłem z korzystania z ich usług po ładnych kilku latach bycia częstym klientem na pokładzie.
          Każdą (a jest ich dużo) niedogodność dla pasażera argumentują stwierdzeniem ''co byś chciał za te pieniądze - siadaj i nie marudź'' a tak naprawdę jak na spokojnie policzyć wszystkie ukryte opłaty to wcale nie wychodzą atrakcyjnie w zestawieniu z innymi liniami.
          W easy jet, czy wizz air – nie mówiąc już o BA, Lot, czy innych narodowych przewoźnikach - nie miałem nigdy problemów z zabraniem Tamrac Expedition 7 + 15kg sprzętu jako podręczny, nawet nikt nigdzie krzywo na niego nie spojrzał (mowa tu o przynajmniej 20tu różnych lotniskach i kilkunastu lotach rocznie ) W Ryanair w 80% przypadków musiałem wciskać się z dużo mniejszym Lowepro 200AW w te ich kratki bo i tak wyglał na za wielki....

          Komentarz

          • dziobolek
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 2634

            #245
            Zamieszczone przez czarny1999
            ...a tak naprawdę jak na spokojnie policzyć wszystkie ukryte opłaty to wcale nie wychodzą atrakcyjnie w zestawieniu z innymi liniami...
            Ok, to pokaż mi linie, gdzie za bilet w dwie strony z Irlandii do Polski, dla 2 osób zapłacisz 100 Euro.

            Oczywiście, jak ktoś kupuje bilet "z dnia na dzień", to...,
            ale da się kupić bardzo tanio z wyprzedzeniem, i na tym bazuje sporo ludzi.

            Zamieszczone przez czarny1999
            Ja sie właśnie dzięki polityce tej firmy wyleczyłem z korzystania z ich usług po ładnych kilku latach bycia częstym klientem na pokładzie.
            Nie, żebym bronił Ryanair'a, ale korzystam z ich usług od początku 2005 roku,
            kiedy jeszcze nie obsługiwali bezpośrednich połączeń z Polską, a następnie od początku
            ich zaistnienia na trasach do Polski, i wierz mi, że takie "klocki"(z ważeniem i mierzeniem),
            są od niedawna, i zostało to zastosowane "na życzenie" pasażerów.

            No i, o ile się nie mylę, to jest to praktyka stosowana tylko na trasach z/do Polski.

            Gdybyś widział, z jakimi walizami ludzie wchodzili jako "podręczny", to...
            szkoda słów - IMHO najzwyczajniej przeginali z wielkością walizek,
            próbując jak najwięcej przewieźć w "podręcznym", nie płacąc za zasadniczy.
            Bo swego czasu bagaż podręczny był w cenie biletu, a za zasadniczy się dopłacało.

            Inna sprawa, że często ludzie po odprawie bagażowej i nadaniu bagażu zasadniczego,
            bardzo często wracali do oczekującej rodziny/znajomych, i albo zamieniali
            już zważone torby podręczne na inne "podręczne", albo doładowywali
            jeszcze więcej wagi do posiadanych.

            Wiesz czarny1999, wybacz, ale jak ktoś wsiada do samolotu z bagażem "podręcznym",
            tak ciężkim, że ledwie może podnieść i który nie mieści się w schowku to... lekka żenada.

            Trochę latam ja, i moja rodzina, no i z naszych obserwacji na lotniskach wynika,
            że tylko Polacy robią "bydło" w postaci kolejek na stanowisku odlotu na godzinę
            przed boardingiem oraz przepychanek "kto pierwszy, ten lepszy" bo muszę siedzieć przy oknie,
            nie wspominając już o bagażu, czy "chlaniu" podczas lotu przemyconej wódy.

            No cóż, Polacy nie gęsi - latać nie potrafią ;-)

            Pozdrówka!
            "Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
            Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"

            50D; SIGMA 17-50 f/2.8; TAMRON 70-200 f/2.8; Peleng 8mm / E-400; ZD17,5-45; ZD40-150
            tylko... czy to jest ważne??? "Galeria - zapraszam."

            Komentarz

            • foggy_lad
              Bywalec
              • 2009
              • 126

              #246
              Dziobolek 100 % racji, nikt chyba takiego bydla nie robi jak Polacy. Oprocz tego co wymieniles zdarzaja sie kwiatki typu zrywanie sie na rowne nogi minute po wyladowaniu i walka o podreczny, po czym wszyscy stoja w przejsciu 20 minut i czekaja na otwarcie drzwi. Kosmos. O zachowaniu podpitych wasatych jegomosciow w czasie lotu nie warto nawet wspominac. Wstyd. Sorki za offtop,
              R8, 35, 50, 85

              Komentarz

              • abalus
                Dopiero zaczyna
                • 2009
                • 33

                #247
                Latam w rozne miejsca na swiecie i jak do tej pory sprawdzono mi wage podrecznego 1 raz lot z warszawy do toronto oczywiscie LOTEM. Posiadam Photo Trakker AW II i plican 1510 w zaleznosci od tego co biore. Jak biore placak to waga srednia 22-26kg. 3 body, 70-200, 24-70, 100, 10-22, 3 pocket wizardy, monopod manfrotto, Ex580 battery pack 2X430EX, 4 baterie do 1D. Laptop dysk ipad itp drobiazki. Jedynym razem zostalem poinformawany ze jestem szalny zeby miec taki bagaz podreczny i ze nie ma szans zebym wszedl na poklad samolotu z tym co mam w plecaku ze musze przepakowac. Wiec wziolem 2 body zalozylem najciezsze obiektywy i lampy zalozylem to na ramiona a laptopa wlozylem pod pache i wowczas zwazylem bagaz i wyszlo 8kg pani powiedziala ze z tym wposci mnie na poklad zaraz po przejsciu bramki spakowalem wszystko do plecaka. Wieszosc personelu lotniczego odpuszcza sobie jak sie ich pytam jak nadam sprzet do luku ze mi zagwarantuja jego bezpieczenstwo i w dodatku jak ktos mi mowi ze tak to prosze zeby mi to dali na pismie to konczy rozmowe.
                Robić swoje i mieć satysfakcję z tego.

                Komentarz

                • luciferi
                  Bywalec
                  • 2008
                  • 181

                  #248
                  ostatnimi czasy kontrola przed boardingiem jest bardzo popularna w praktycznie wszystkich tanich liniach ale czemu sie tu dziwic skoro ostatnio bylem swiadkiem jak pani naszej narodowosci atakowala bramke z "podrecznym" przypominajacym pudlo po telewizorze kineskopowym 21', waga pokazala 29 kg...

                  Komentarz

                  • betinus
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 113

                    #249
                    abalus a jak z tą skrzynią z Peli? Przechodzisz bez problemu? Podejrzewam, że nie piszesz o tanich liniach w stylu Ryan, Wizz, czy inny EasyJet Moja 1510 po zapakowaniu minimum potrzebnych rzeczy waży ok.15kg i trochę mam obawy czy się do niej pakować, poza tym chyba Ryan ma ciut inne wymiary klatki, bo coś mi się kojarzy że wys.max. to u nich 20cm, a Peli 1510 ma bodajże 24cm.
                    Chyba koniec końców wpakuję ile się da do Tamracowskiego Adventure'a 7 a resztę zapakuję do System 6 i tyle. Na szczęście lecimy we dwoje, więc możemy mieć 2szt. podręcznego.
                    sprzętu kupa... a chęci coraz mniej....

                    Komentarz

                    • czarny1999
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 119

                      #250
                      Zamieszczone przez dziobolek
                      Ok, to pokaż mi linie, gdzie za bilet w dwie strony z Irlandii do Polski, dla 2 osób zapłacisz 100 Euro.

                      Wiesz czarny1999, wybacz, ale jak ktoś wsiada do samolotu z bagażem "podręcznym",
                      tak ciężkim, że ledwie może podnieść i który nie mieści się w schowku to... lekka żenada.
                      Z Irlandii sprawa dostępności i ilości lotów do np. Polski wygląda trochę inaczej niż w Anglii - absolutnie z tym faktem nie polemizuje.
                      Jeśli chodzi o rozmiar i wagę podręcznego to Ryanair moim zdaniem sam sprowokował w niemałym stopniu ta sytuacje. Jak sam piszesz korzystasz z ich usług od 2005, czyli dokładnie jak ja i zapewne pamiętasz ze bagaż nadawany był wtedy bezpłatny, później z każdym rokiem powoli, powoli zwiększali jego cenę (o ile pamiętam ich założenie gdzieś tak kolo 2007 było takie aby 70-80% pasażerów łatało tylko z podręcznym) . Restrykcje które teraz mamy sa efektem tych działań. Inne tanie linie tez podążyły do czasu tym torem – ale mam wrażenie ze się to zmieniło (np. zwiększone limity bagażu bez dopłaty do 32kg itp.)
                      Apropo wagi jeszcze dodam tylko ze wracałem w zeszłym tygodniu z Sofii Easy Jet'em i sami się reklamowali ze podręczny może ważyć tyle ile jesteś w stanie udźwignąć i umieścić w luku bez niczyjej pomocy (przy zachowaniu wymiarów bagażu oczywiście).
                      Nie jestem jakims wrogiem Ryanaira i jak nie bedzie alternatywy to polece oczywiscie, ale tak jakos sprawdzam ich loty dopiero jak nie moge znalezc innego polaczenia.
                      pozdrawiam

                      Komentarz

                      • dziobolek
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2634

                        #251
                        @czarny1999, jak długo "latam", to z wagą nigdy na żadnych liniach nie było problemów,
                        pod warunkiem, że zachowane były wymiary w granicach rozsądku.

                        A korzystałem z usług WizzAir, CentralWings, RyanAir...

                        Sam "święty" nie jestem, i nie raz, nie dwa, trzeba było nieźle "grać", by nie dać po sobie poznać,
                        że ta mała walizeczka podręczna waży nie 15kg, tylko prawie 30kg
                        Ale zawsze staraliśmy się mieć w miarę przepisowe wymiary no i nie przesadzać
                        z ilością bagażu podręcznego na osobę.

                        Poza tym było tak, że jeśli podczas odprawy bagażowej zasadniczy bagaż nie przekraczał normy,
                        to nawet nie prosili o podręczny na wagę, pomimo że miałem go przy sobie i nie ukrywałem.
                        Nie raz nawet odruchowo chciałem wtrzucić na wagę,
                        ale obsługa grzecznie i z uśmiechem stwierdzała: "Nie, nie... dziękuję, nie trzeba..."

                        Dawniej oprócz podręcznego można było mieć aparat na szyji, oraz torbę z laptopem na ramieniu,
                        i nie robili kompletnie żadnych problemów.

                        Tylko że ludziska zaczęli przeginać tak z gabarytami, jak i z ilością "tobołów" na osobę.

                        A jak wprowadzili "odprawę on-line" - łooo matko!!! , wtedy się zaczęło...
                        No bo kto Ci zważy torbę, jak masz tylko podręczny,
                        i nie musisz podchodzić do odprawy bagażowej???

                        Tak dla przykładu - 180 pasażerów=180 walizek i załóżmy,
                        że tyle (z niewielką rezerwą) mieści się nad głowami.
                        A teraz niech każdy ma dwie, albo trzy walizki... gdzie to niby upchnąć???
                        Ja tam nikogo nie bronię, ale bądźmy realistami.

                        Nie raz byłem świadkiem, jak obsługa zabierała bagaż "podręczny" do luku bagażowego,
                        bo najzwyczajniej nie mieścił się w schowku nad głowami,
                        lub (rzadziej) nie było już miejsca w schowkach.

                        Bardziej wkurzał mnie inny mankament, jak jeszcze nie było bezpośredniego połączenia z Polską.
                        Brak normalizacji wagi i gabarytów bagażu dla wszystkich linii lotniczych.

                        Przykładowo, moja trasa do z przesiadką:
                        - Katowice - Paryż z WizzAir, podręczny 10kg, zasadniczy 25kg
                        - Paryż - Dublin z RyanAir, podręczny 15kg, zasadniczy 20kg

                        Pomijam już różne normy dla wymiarów... to jest IMHO "sajgon" i żenada,
                        że każdy przewoźnik sobie, rzepkę skrobie...

                        Ten problem istnieje do teraz, i nikt z tym nic...
                        Pozdrówka!
                        "Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
                        Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"

                        50D; SIGMA 17-50 f/2.8; TAMRON 70-200 f/2.8; Peleng 8mm / E-400; ZD17,5-45; ZD40-150
                        tylko... czy to jest ważne??? "Galeria - zapraszam."

                        Komentarz

                        • czarny1999
                          Bywalec
                          • 2008
                          • 119

                          #252
                          Pewnie ze ludzi przeginali - bez dwoch zdan.
                          Nie kwestionuje zasadnosci tych ograniczen -tylko sposob ich egzekwowania w Ryanair. Praktycznie zawsze mam duza niedowage w glownym (chyba ze sie moja piekniejsza polowka troche dolozy) a kilogramy w podrecznym tacham ze soba tylko dlatego ze jestem do mojego sprzetu przywiazany - w ilosci i stanie w jakim jest. Kiedy walizka pokazuje niedowage 8kg a ja godzine pozniej staram sie zmiescic w te rurki - czujac ze robie z siebie idiote - to mnie szlak trafia....

                          Komentarz

                          • Lucas1987
                            • 2010
                            • 4

                            #253
                            Na przełomie lipca i sierpnia będę leciał do Włoch, to w zasadzie pierwszy lot i ogólnie to jestem w temacie zielony. Wylot z Wawy. Przeczytałem cały temat ale odpowiedzi nie znalazłem.
                            Lecę wizzair-em, chcę kupić jakiś plecaczek turystyczno-foto, dwukomorowy, żeby oprócz sprzętu zapakować jeszcze jakieś rzeczy osobiste.
                            Ze sprzętu chciałbym spakować 50D, 50 1.8 T17-50, 430ex no i parę dodatkowych gratów typu wężyk, karty, aku itd. w przyszłości jeszcze planuje zakup T70-300 i 85 1.8 więc dobrze żeby to też wlazło.
                            Wizz zastrzega:
                            "Pasażerowie mogą wnosić na pokład tylko jedną sztukę bagażu podręcznego o maksymalnych wymiarach 55 x 40 x 20 cm i wadze nieprzekraczającej 10 kg."
                            Przeglądałem ofertę rynku i wydaje mi się że Naneu Alpha byłby dobry z tym że jego zewnętrzne wymiary to 43.2 / 32 / 23.9 - 4cm za dużo i rodzi się pytanie czy to przejdzie, ewentualnie czy jeśli ktoś tego plecaka używa, czy można go "zgnieść" żeby zmniejszyć głębokość.
                            Jakie inne macie propozycje, tak mniej więcej do 300zł ?

                            Komentarz

                            • wiktor2323
                              Pełne uzależnienie
                              • 2009
                              • 1290

                              #254
                              Lucas ja mam Alphe, napisz na PW to pomogę..
                              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                              Odpisze tu, moze komuś się przyda. Głębokość plecaka który ma pustą przednią kieszeń mieści się w 20cm. Mam bez komory na laptopa Jak masz jakieś pyatnia jeszcze to pisz
                              Ostatnio edytowany przez wiktor2323; 28876. Powód: Automerged Doublepost
                              Facebook
                              WWW

                              Komentarz

                              • betinus
                                Bywalec
                                • 2005
                                • 113

                                #255
                                lucas 1987, ja w końcu spakowałem sprzęt do Tamrac Adventure 7 + w drugiej torbie drugie body z 24-70 (tylko ze względu na wagę plecaka ).

                                Powyższy plecak mieści się akurat w "kratki" Ryanaira, który ma chyba najmniejsze dopuszczalne wymiary bagażu podręcznego. Ma kieszeń na laptopa (jeśli potrzeba), i dwie komory: górna na rzeczy osobiste, dolna na sprzęt foto. Ja do dolnej komory bez wysiłku ostatnio spakowałem: 5dmkII+BG-E6 z 17-40L; 24-70L; 85/1,8; 50/1,8; fisheye 15; i dwie 580, a 70-200 + drugie body wrzuciłem do górnej komory, więc na Twoje potrzeby myślę spokojnie wystarczy z zapasem, a Tamrac ma też mniejsze modele w ofercie. Moja 7 kosztowała chyba coś koło 340-360zł.

                                A co do samego lotu, to bez stresu, ja też miesiąc temu pierwszy raz podróżowałem samolotem ze sprzętem i nie było wcale tak strasznie jak mi się wcześniej wydawało.
                                sprzętu kupa... a chęci coraz mniej....

                                Komentarz

                                Pracuję...