X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • krzychoo
    Początki nałogu
    • 2007
    • 349

    #61
    polecam latac z/do Basel, tam nikt mi nie zaglada do torby. A i bilety tansze
    Fotografia dzikiej przyrody GALERIA CB

    Komentarz

    • alfsky
      Bywalec
      • 2007
      • 106

      #62
      Mnie się raz (na Okęciu przy locie na canary) na 20 lotów zdarzyło przeglądanie podręcznego. Za każdym razem wyjmuję komputer, do sprzętu foto nigdy się nikt nie przyczepił. Nawet na LHR gdzie kontrole są raczej wścibskie. Gdzieś ktoś pisał, że często zainteresowanie wzbudza gruszka i lepiej razem ze statywem włożyć do bagażu rejestrowanego. Dobrze jest wiedzieć jakim samolotem się poleci. Np w CRJ200 są bardzo małe schowki nad głowami i większy bagaż jest odbierany przy schodkach i WRZUCANY do bagażnika, a następnie oddawany przy wysiadaniu. Przy czym pod pojęciem większy mieści się już na 100% compurower. Akurat na moich rejsach nie było kompletu i mogłem trzymać plecak na sąsiednim fotelu, ale ostrzegam bo sprzęt takiego załadunku może nie przetrwać.

      Komentarz

      • markos30

        #63
        Ja juz pare razy latalem z aparatem w torbie i nie bylo zadnego problemu. Pozatorba z aparatem maielm nirmalnie plecak jako bagz podreczny i nikt ie jeszcze nie czepial. O tym, ze w glownym bagazu nie mozna nic wartosciowego wozic to nie ulega watpliwosci...A swoja drogato ja lubie fotki z samolotu robic..Czasami okno jest zaszronione i brudne (szczegolnie w rayanie :-)
        Pozdrowienia

        Komentarz

        • sal
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 1071

          #64
          Odświeżę wątek. Sporo ludzi pisało że im się nigdy nie zdarzyło ważenie podręcznego.
          Ja pisałem że w Swissie kilka razy się zdarzyło.
          Dzisiaj nastąpiło apogeum. Odbyłem 15-minutową dyskusję słowną z obsługą checkin desku Swissa nt. mojego 12kg plecaka foto.
          Oprócz tego miałem jeszcze jako podręczny malutki i lekki plecak z rzeczami dla dzieci na czas lotu.
          Do tego 2 dzieci, 2 koty itp.
          Zasugerowano mi, żebym wyjął laptopa z plecaka, bo jest za ciężki albo nadał _coś_ jako bagaż rejestrowany.
          Zapytałem się w jaki sposób mam nieść tego laptopa, skoro obie ręce będę miał zajęte niesieniem kotów.
          Żeby nie było - bagażu podręcznego mogliśmy mieć w sumie 24kg (3x dozwolone 8kg).
          Ja rozumiem, że tak mówią warunki lotu Swissem i trzeba się czasami wykazać znajomością przepisów i zasad własnej linii, ale logika i wyobraźnia nie powinna być obca obsłudze linii lotnicznych...
          A to że mi 2 dni temu jakiś pacan z Zurychu anulował rezerwację dla 2 kotów, to już w ogóle %$#$@$@#$@# i nie popuszczę im tego płazem.
          Ot - Lufthansa wykupiła całościowy pakiet Swissa i wprowadza swoje "żelazne zasady"...
          Czasu nie mam, ale mam kompakt...

          Komentarz

          • SAM
            Bywalec
            • 2005
            • 206

            #65
            Zamieszczone przez sal
            Odświeżę wątek. Sporo ludzi pisało że im się nigdy nie zdarzyło ważenie podręcznego.
            Ja pisałem że w Swissie kilka razy się zdarzyło.
            Dzisiaj nastąpiło apogeum. Odbyłem 15-minutową dyskusję słowną z obsługą checkin desku Swissa nt. mojego 12kg plecaka foto.
            Oprócz tego miałem jeszcze jako podręczny malutki i lekki plecak z rzeczami dla dzieci na czas lotu.
            Do tego 2 dzieci, 2 koty itp.
            Zasugerowano mi, żebym wyjął laptopa z plecaka, bo jest za ciężki albo nadał _coś_ jako bagaż rejestrowany.
            Zapytałem się w jaki sposób mam nieść tego laptopa, skoro obie ręce będę miał zajęte niesieniem kotów.
            Żeby nie było - bagażu podręcznego mogliśmy mieć w sumie 24kg (3x dozwolone 8kg).
            Ja rozumiem, że tak mówią warunki lotu Swissem i trzeba się czasami wykazać znajomością przepisów i zasad własnej linii, ale logika i wyobraźnia nie powinna być obca obsłudze linii lotnicznych...
            A to że mi 2 dni temu jakiś pacan z Zurychu anulował rezerwację dla 2 kotów, to już w ogóle %$#$@$@#$@# i nie popuszczę im tego płazem.
            Ot - Lufthansa wykupiła całościowy pakiet Swissa i wprowadza swoje "żelazne zasady"...
            No nie, ale ci dali popalić.

            A wyobraź sobie jakby się nad tobą znęcali, gdybyś miał jeszcze cztery pudełka z białymi myszkami, dla swoich kotków.

            Toż to masakra by była !

            Powinieneś latać wyłącznie Aerofłotem, oni tam zwyczajni do zwierzątek i innych ekstrawagancji.:rolleyes:

            Komentarz

            • sal
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 1071

              #66
              Zamieszczone przez SAM
              No nie, ale ci dali popalić.
              Podkręć poziom ironii, bo ten jest za niski *sniff*
              Jak Cię temat nie interesuje, to po co komentujesz?
              Czasu nie mam, ale mam kompakt...

              Komentarz

              • SAM
                Bywalec
                • 2005
                • 206

                #67
                Zamieszczone przez sal
                Podkręć poziom ironii, bo ten jest za niski *sniff*
                Jak Cię temat nie interesuje, to po co komentujesz?
                A to ty tak na poważnie ?:grin:
                Ja już myślałem, że to początek jakiejś historii w odcinkach.

                Sporo również latam, SAM i z rodziną.
                Ale chyba opisujesz przypadek nieco egzotyczny.
                Rozejrzyj się czasami na lotnisku, czy wiekszość podróżnych ma na "wyposażeniu": dwójkę dzieci, dwa koty i za...biście ciężki plecak pełen szkła.

                To może stąd moja może nieco ironiczna nutka.

                A z tym Aerofłotem to święta prawda, ale głownie na liniach wewnętrznych.
                Keep smilling :rolleyes:

                Komentarz

                • ArturBonoVox
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 684

                  #68
                  Latam Ryanair na trasie Wroclaw-Dublin. Nigdy nie wazyli bagazu podrecznego. Raz mialem z podrecznym: laptop i dwie torby foto. Teraz mam plecak a w nim lapcio i sprzet. Ciezkie i lata.
                  Ostatnio edytowany przez ArturBonoVox; 11163.

                  Komentarz

                  • agent
                    Coś już napisał
                    • 2007
                    • 71

                    #69
                    a ja tak z troche innej beczki pojade w poniedzialek lece do Polski i mam troche stuffu do zabrania m. in. dwie walizki z nozami kuchennymi (w kazdej gdzies kolo 20 nozy wysokiej klasy) :->
                    Tak sobie mysle caly czas jaka mine zrobia jak to przeskanuja? i czy mi tego nie cofna? bo w takim wypadku to wole wyslac paczka.
                    jesli ktos sie orientuje jak to jest z przewozem takich narzedzi, to bylbym wdzieczny za informacje
                    Dodam, ze nie chce tego wziac oczywiscie jako bagaz podreczny, tylko na rejestrowany
                    ---
                    5D + 40D + S14/2.8 + EF 28/1.8 + EF 50/1.4 + EF 85/1.8 + 430EX

                    Komentarz

                    • ArturBonoVox
                      Uzależniony
                      • 2007
                      • 684

                      #70
                      Nawet Ci to nie przejdzie w podrecznym. Mysle, ze przejdzie to tylko w bagazu do luku bagazowego przy odprawie. Ja bym jednak nie ryzykowal i poslal to kurierem. To najlepsze wyjscie.

                      Komentarz

                      • Hazer
                        • 2008
                        • 12

                        #71
                        Sal -> Bardzo dobry dowcip ...
                        30D | T 17-50 | C 55-250 | C 50

                        Komentarz

                        • Krzychu
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 3611

                          #72
                          Zamieszczone przez agent
                          a ja tak z troche innej beczki pojade w poniedzialek lece do Polski i mam troche stuffu do zabrania m. in. dwie walizki z nozami kuchennymi (w kazdej gdzies kolo 20 nozy wysokiej klasy) :->
                          Tak sobie mysle caly czas jaka mine zrobia jak to przeskanuja? i czy mi tego nie cofna? bo w takim wypadku to wole wyslac paczka.
                          jesli ktos sie orientuje jak to jest z przewozem takich narzedzi, to bylbym wdzieczny za informacje
                          Dodam, ze nie chce tego wziac oczywiscie jako bagaz podreczny, tylko na rejestrowany
                          W rejestrowanym nie powinno być najmniejszego problemu. Mam w firmie kolekcjonera noży i on już różnorakie okazy woził ze stanów - niektóre dość konkretne...
                          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                          Zamieszczone przez sal
                          Zasugerowano mi, żebym wyjął laptopa z plecaka, bo jest za ciężki albo nadał _coś_ jako bagaż rejestrowany.
                          Zapytałem się w jaki sposób mam nieść tego laptopa, skoro obie ręce będę miał zajęte niesieniem kotów.
                          Żeby nie było - bagażu podręcznego mogliśmy mieć w sumie 24kg (3x dozwolone 8kg).
                          Jak się skończyło ? CheckIn w WAW ? Handling przez LGS czy WAS ?
                          Ostatnio edytowany przez Krzychu; 475. Powód: Automerged Doublepost
                          Pozdrowienia,
                          KZ
                          KZ Aviation Photography

                          Komentarz

                          • alfsky
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 106

                            #73
                            We czwartek w katowicach musiałem otwierać rejestrowany bo miałem trochę nietypowej elektroniki w walizce. A jako podręczny Compurover z tym w podpisie(bez olka i statywu ) i przeszło bez szemrania. To samo w Wawce. Zobaczymy co na to powiedzą Szwedzi Wracam w poniedziałek. Jedyny problem jaki miałem, to że w Embraerach 145 praktycznie nie istnieją schowki i plecak sie nie mieścił. Trzeba było trzymać pod nogami. Za to z robieniem zdjęć na pokładzie problemu nie było.
                            Ostatnio edytowany przez alfsky; 12891.

                            Komentarz

                            • Calliactis
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 353

                              #74
                              CompuRover AW a w nim to co w stopce + laptop Acera z zasilaczem - łącznie ok. 14kg. Latałem z tym z Krakowa do Manchesteru (SkyEurope) i nie miałem nigdy problemu, ale zawsze jakiś stresik . Razy zdarzyło mi się przewozić cały computrekker sprzętu kupionego dla innych + pudełka w rejestrowanym - tego było od ch... i trochę - i Pani na odprawie przy terminalu 1 w MAN powiedziała abym to położył na wagę - wyszło ok. 27kg. Popatrzyła na mnie ze ździwieniem - czy to idzie na pokład, a ja, że nie bo tylko na chwilę przytrzymuję znajomemu który stoi dalej w kolejce. Ona mi dała do ręki paseczek do naklejenia, że bagaż można wziąć jako podręczny i patrząc na mnie z otwartymi ustami, puściła dalej
                              Leciałem też z podobnym sprzętem do Londynu, Bolonii, Bournemouth i nigdy nie było problemów - tylko zawsze zadziwienie jak to ładnie wygląda po przeskanowaniu - np. 70-200 f4L wygląda jak pocisk moździerzowy
                              5D mkII | 17-40 f4 | 24-70 f2.8 | 85mm f1.8 USM | 580EX II | 430 EXII |
                              rozdarty pomiędzy architekturą a fotografią...

                              Komentarz

                              • Kabu
                                Początki nałogu
                                • 2007
                                • 370

                                #75
                                Witam wszystkich, ja latam z Goleniowa do Dublina, leciałem również z Goleniowa do Londynu i z Londynu do Dublina i powiem że takie rzeczy to tylko w Polsce, może nie wszędzie ale w Goleniowie, oczywiście nie spotkałem się z ważeniem bagażu podręcznego gdyż moja torba fotograficzna do dużych nie należy (Tamrac System 6) ale zawsze wypchana i tylko w Goleniowie każą mi wszystko wyciągać aby mogli prześwietlić pustą torbę. Czasem mnie to doprowadza do szału, ostatnio zwróciłem im na to uwagę że nigdzie indziej tego nie robią a miasta takie jak Londyn to raczej bardziej przewrażliwione na ataki terrorystyczne. W odpowiedzi usłyszałem że widocznie ich zwierzchnicy mają nadinterpretację przepisów no ale oni tak muszą robić. Założę się że pewnie ani w Krakowie czy Warszawie tego nie praktykują.

                                Komentarz

                                Pracuję...