X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • crazy
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1554

    #256
    tapirek - trochę dziwne podejście, bo jaki jest sens kupowania szkła 1,4 aby póxniej go domknąc do F/2 czy 2,8?? dla mnie kompletnie bez sensu. Jak już kupiłem szkło 1,4 to z tego korzystam
    Skupiam się na zdjęciach a nie na tym czym fotografuję.

    Komentarz

    • MaciejDlugosz
      Bywalec
      • 2011
      • 103

      #257
      Zamieszczone przez crazy
      tapirek - trochę dziwne podejście, bo jaki jest sens kupowania szkła 1,4 aby póxniej go domknąc do F/2 czy 2,8?? dla mnie kompletnie bez sensu. Jak już kupiłem szkło 1,4 to z tego korzystam
      Od razu nasuwa mi się takie skojarzenie: "życie na pełnym gazie jest najlepsze". Oraz drugie, nieco szydercze: "tylko frajerzy używają hamulców".

      Ja używam plastika zazwyczaj od f/2,8. Bokeh na f/2,8 jest wciąż OK (przynajmniej jak dla mnie):

      Exacta (klisza) -> Zenit ET (klisza) -> Canon 300D (6Mpix) -> Canon 1D (4Mpix) -> Nokia 9500 (0,3 Mpix) -> Nikon D40 (6 Mpix) -> Nokia E90 (3 Mpix) -> Nikon D7000 (16 Mpix) -> Canon 1Ds (11 Mpix)

      Komentarz

      • horak
        Uzależniony
        • 2010
        • 589

        #258
        Ja natomiast uważam, że na siłę próbujesz udowodnić jak cudowny jest twój plastik.

        Komentarz

        • dreamstorm
          Uzależniony
          • 2009
          • 642

          #259
          W przypadku 85 1.8 a 85L można powiedzieć, że są to szkła, których jedyną wspólną cechą jest ogniskowa i warto mieć obydwa.
          Jeśli zaś chodzi o 35mm, to Lka jest lepsza we wszystkim. Dla jednych te różnice będą niezauważalne (bo np. robią zdjęcia statycznym obiektom w dobrych warunkach oświetleniowych na wysokich przysłonach,
          a dla innych będzie to przepaść, bo mamy obiekty 2x jaśniejszy, który ma na tyle szybki AF, że zdąży zrobić zdjęcie.
          Wszystko zależy od potrzeb. 35 f2 też potrafi dać fajny obrazek, często identyczny jak 35L, ale przypadku Lki płaci się kupę szmalu za coś innego.
          Chodzi o niezawodność, celność AF, szczelność obudowy, odporność na uszkodzenia i przy okazji światło. Tych rzeczy nie można porównać na forum metodą organoleptyczną (prócz fot na f1.4, których nie da się porównać z 35 f2).
          Myślę, że dla wielu osób światło i ostrość mają kluczowe znaczenie przy wyborze obiektywu, co jest oczywiste, ale różnica w cenie wynika też z konstrukcji.
          Kupując C28mm 1.8 od forumowego kolegi usłyszałem, że nie warto dopłacać do 35L. Do jego celów faktycznie nie było warto, ale każdy ma inne wymagania co do szkła.
          Żałuję tylko, że 35L kupilem tak późno, bo do ślubów to jest "must have" jak dla mnie.
          Canon 5d mk3 | 6D | C15 fiśaj | C16-35L II | C35L | C50 1.4 | S85 1.4 | C70-200L 2.8 IS | 3xYN600EX-RT | YN-E3-RT | na M42 - Zenitar 50 1,7 | Jupiter 9 | CZ Jena 135 f3.5

          Komentarz

          • akustyk
            gajowy
            • 2004
            • 12158

            #260
            Zamieszczone przez horak
            1.4 w 35 jest bardzo używalne i sam dobrze wiesz, że tak drogie stałki kupuje się właśnie do używania na pełnej dziurze. Niestety światła nie rozdają za darmo - swoje kosztuje.
            no ale wlasnie o to sie rozchodzi, ze mozna wcale nie potrzebowac albo nie chciec f/1.4 jesli za duzo mniejsze pieniadze jest wystarczajaco dobry, ciemniejszy odpowiednik. zrozumienie wlasnie tego faktu wydaje mi sie za trudne...

            Zamieszczone przez horak
            Mając 85L nie fociłbyś na 1.2 ?
            majac 50/1.4 foce w 95% przypadkow od f/2.8 wzwyz, a w tych 5% to jest f/2.2 i f/2.5

            i gdybym mogl to szklo (Sigmofon) dostac w wersji 50/2 o odpowiednio mniejszej masie i cenie (ale poza tym optycznie rownie dobre) - to to jest dla mnie jeszcze lepsze rozwiazanie.

            tak ze powtorze, bo to moze byc zbyt szokujace - tak, uzywam jasnej stalki przewaznie po przymknieciu. a gdybym mial alternatywe ciemniejsza, tansza, ale poza tym rownie dobra optycznie - to bez namyslu bym ja wybral w zamian.

            jesli chodzi o 85... na pewno nie kupilbym 85/1.2, a jesli juz to 85/1.8 i zapewne tez uzywalbym od f/2.8 jesli nie od f/3.5.

            Zamieszczone przez horak
            To czy różnica w cenie między tymi szkłami jest warta zachodu każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Dla jednych tak dla innych nie. Jeśli nie wykorzystuje się dobrodziejstw jakie daje 35/1.4 to też wolałbym mieć 2.0 i kupę kasy w kieszeni.
            no wlasnie o to sie rozchodzi. tylko dla Ciebie to "nie wykorzystuje" jest jakims hipotetycznym, abstrakcyjnym wariantem. a dla mnie jest w 100% zrozumialym, naturalnym wyborem. co mi po takim 35/1.4 (cene bym, jakby bylo trzeba, przelknal), jesli duzo lepszym wyborem dla mnie jest leciutki, malutki i rownie dla mnie uzyteczny 35/2 (co wiecej, 35/2 mi tez dynda, bo ta ogniskowa oblatuje 24-105 )? nadmiar pieniedzy, bez obaw, na cos sobie wydam
            Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
            www albo tez flickr

            Komentarz

            • MMM
              Pełne uzależnienie
              PREMIUM member
              • 2006
              • 4250

              #261
              czytam ten wątek i mam taką smutną refleksję - czemu ten Canon swoimi cenami tak upodla ludzi że zamiast kupić normalne 35/1.4 to muszą sobie wmawiać że "35/2 też jest całkiem dobre" :-)
              Digart

              Komentarz

              • MaciejDlugosz
                Bywalec
                • 2011
                • 103

                #262
                Zamieszczone przez horak
                Ja natomiast uważam, że na siłę próbujesz udowodnić jak cudowny jest twój plastik.
                Zamieszczone przez MMM
                [...]zamiast kupić normalne 35/1.4 to muszą sobie wmawiać że "35/2 też jest całkiem dobre" :-)
                Czy wy chcielibyście przyspawać obiektyw i robić zdjęcia tylko tym jednym? Zawsze bez flasha, zawsze na pełnej dziurze? Jednym, jedynym obiektywem robić zdjęcia przez całe życie? Czy L-ka 35mm jest Świętym Graalem, mistycznym narzędziem? Oko Horusa? No to już spieszę obnażyć słabości plastika, żeby nie było że z plastikiem jest zawsze super idealnie. Do fotografowania w ulewnym deszczu z plastikiem? Ja dziękuję (wysuwająca się mordka wciągnie wodę). Do zdjęć w kościele z plastikiem? Nie za bardzo (ten irytujący, odwracający uwagę, niedyskretny bzyczący AF). Do sportu z Ef 35 f/2? Jeszcze gorzej, ani tyle. Oszalałbym włączając servo AF i słysząc ten ciągły odgłos bzzzz, bzzzz, bzzzz. Ale np. do takiej fotografii przemysłowej czy do fotografowania martwej natury? Czemu, nie! Nie ma sprawy! Tam plastikowy EF f/2 dobrze się spisze. Będą z tego dobre rezultaty. Jeszcze tylko nie próbowałem tego obiektywu w astrofotografii.

                Wyraźnie napisałem (i to już wcześniej) o wadach użytkowych plastika:
                - bzyczenie AF (bywa irytujące, bardzo mała dyskrecja plus irytacja dla nas samych),
                - wąski pierścień MF (irytujące gdy przyjdzie kręcić, niewygodny),
                - brak "full time MF override" (szkoda, trzeba się przełączyć na MF - inaczej MF nie zadziała - a są sytuacje kiedy chciałoby się przeostrzyć),
                - wysuwająca się "mordka" (podatność na uszkodzenia bez osłony przeciwsłonecznej zarówno w transporcie jak i wtedy gdy ktoś trąci nam aparat)

                "Nie-cudowny" plastik, f/2,8 (wybaczcie szumy i nie wyretuszowaną kropkę na zdjęciu):

                Exacta (klisza) -> Zenit ET (klisza) -> Canon 300D (6Mpix) -> Canon 1D (4Mpix) -> Nokia 9500 (0,3 Mpix) -> Nikon D40 (6 Mpix) -> Nokia E90 (3 Mpix) -> Nikon D7000 (16 Mpix) -> Canon 1Ds (11 Mpix)

                Komentarz

                • 7four
                  Uzależniony
                  • 2009
                  • 850

                  #263
                  Zamieszczone przez MaciejDlugosz
                  Czy wy chcielibyście przyspawać obiektyw i robić zdjęcia tylko tym jednym? Zawsze bez flasha, zawsze na pełnej dziurze? Jednym, jedynym obiektywem robić zdjęcia przez całe życie? Czy L-ka 35mm jest Świętym Graalem, mistycznym narzędziem? Oko Horusa? No to już spieszę obnażyć słabości plastika, żeby nie było że z plastikiem jest zawsze super idealnie. Do fotografowania w ulewnym deszczu z plastikiem? Ja dziękuję (wysuwająca się mordka wciągnie wodę). Do zdjęć w kościele z plastikiem? Nie za bardzo (ten irytujący, odwracający uwagę, niedyskretny bzyczący AF). Do sportu z Ef 35 f/2? Jeszcze gorzej, ani tyle. Oszalałbym włączając servo AF i słysząc ten ciągły odgłos bzzzz, bzzzz, bzzzz. Ale np. do takiej fotografii przemysłowej czy do fotografowania martwej natury? Czemu, nie! Nie ma sprawy! Tam plastikowy EF f/2 dobrze się spisze. Będą z tego dobre rezultaty. Jeszcze tylko nie próbowałem tego obiektywu w astrofotografii.

                  Wyraźnie napisałem (i to już wcześniej) o wadach użytkowych plastika:
                  - bzyczenie AF (bywa irytujące, bardzo mała dyskrecja plus irytacja dla nas samych),
                  - wąski pierścień MF (irytujące gdy przyjdzie kręcić, niewygodny),
                  - brak "full time MF override" (szkoda, trzeba się przełączyć na MF - inaczej MF nie zadziała - a są sytuacje kiedy chciałoby się przeostrzyć),
                  - wysuwająca się "mordka" (podatność na uszkodzenia bez osłony przeciwsłonecznej zarówno w transporcie jak i wtedy gdy ktoś trąci nam aparat)

                  "Nie-cudowny" plastik, f/2,8 (wybaczcie szumy i nie wyretuszowaną kropkę na zdjęciu):

                  Ciągle te same ujęcia ...
                  bateryjki, laptopik,
                  W górach o których pisałeś wcześniej , takie zdjęcia robisz ?
                  Przykłady już są monotonne, każdym obiektywem do osiągnięcia.
                  nawet kompaktem, więc po co FF ?
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  A nie, o tych górach to kto inny pisał.
                  Ostatnio edytowany przez 7four; 27597. Powód: Automerged Doublepost

                  Komentarz

                  • tapirek
                    Coś już napisał
                    • 2006
                    • 52

                    #264
                    Zamieszczone przez MMM
                    czytam ten wątek i mam taką smutną refleksję - czemu ten Canon swoimi cenami tak upodla ludzi że zamiast kupić normalne 35/1.4 to muszą sobie wmawiać że "35/2 też jest całkiem dobre" :-)
                    Ehhh... nie twierdzę że 35/2 jest lepsze ani nawet porównywalne do L-ki. Według mnie ma natomiast dużo lepszy stosunek jakości do ceny i przewagę w tym, że jest małe i lekkie (i wciąż dość jasne). Śmiem twierdzić, że jakieś 50% osób, które się szarpnęło na L-kę porównywalne zdjęcia spokojnie zrobiłoby małą 35-ką.

                    Co do upodlania ceną to Twój argument przypomina mi standardową obronę fanów Appla jak sie krytykuje ich ukochane jabłuszka - "NIE STAĆ CIĘ TO SIĘ CZEPIASZ" :-D
                    ~~~
                    Canon EOS 5DII + 35/50/85 / Canon EOS 650 + kilka m42
                    http://niewolnicyhistogramu.blogspot.com

                    Komentarz

                    • Merde
                      Grzeczny i układny podpis
                      • 2008
                      • 7756

                      #265
                      Zamieszczone przez tapirek
                      Ehhh... nie twierdzę że 35/2 jest lepsze ani nawet porównywalne do L-ki. Według mnie ma natomiast dużo lepszy stosunek jakości do ceny
                      Raczej ceny do zarobków.
                      Przy Nikkorze 35/1.8 wypada słabo (tak, wiem że to szkło do cropa).
                      Ciekawe czy Canon odświeży ten zabytkowy już obiektyw i da nam "nową jakość" pod postacią 35/2.8 IS
                      I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                      Komentarz

                      • MC_
                        Pełne uzależnienie
                        • 2009
                        • 3444

                        #266
                        Za 2.600 PLN zapomniałeś dodać...

                        Komentarz

                        • dinderi
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 3028

                          #267
                          Czy 35/2 tak samo flaruje jak 35L?
                          Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                          09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                          ---Moje zdjecia na FB---

                          Komentarz

                          • tapirek
                            Coś już napisał
                            • 2006
                            • 52

                            #268
                            Prawie na pewno w takiej sytuacji flara byłaby wyraźniejsza i zdecydowanie bardziej sześciokątna.
                            ~~~
                            Canon EOS 5DII + 35/50/85 / Canon EOS 650 + kilka m42
                            http://niewolnicyhistogramu.blogspot.com

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12158

                              #269
                              no kaman... jak to jest flara, to rozumiem, ze Tokiny zadnej w zyciu nie miales. albo flare-killera 70-200/4 nonIS

                              to jest jakas popierdulka, a nie flara...
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              • Kolekcjoner
                                Obertroll
                                • 2006
                                • 18766

                                #270
                                Zamieszczone przez MMM
                                czytam ten wątek i mam taką smutną refleksję - czemu ten Canon swoimi cenami tak upodla ludzi że zamiast kupić normalne 35/1.4 to muszą sobie wmawiać że "35/2 też jest całkiem dobre" :-)
                                Tak.... za ostatnie śnieżyce i mrozy też są odpowiedzialni .
                                "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                                Kapitan Wagner

                                Komentarz

                                Pracuję...