X
-
Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
-
Komentarz
-
Koleżanko, moje retoryczne pytania miały tylko skłonić do przemyśleń na temat pracy za darmo. Tak jak powyżej już napisano, nie przesadzajmy, że trzeba taaakiego doświadczenia. Robisz zdjęcia jak zdjęcia. Czy naprawdę trzeba rok wypracowywać śluby - to takie trudne? Taaka sztuka niedościgniona? Sama napisałaś że "poprostu obcykanie". Wystarczy raz, dwa zaobserwować, iść też po prostu do kościoła, czy na ślub z aparatem lub bez. Ale też bardzo ważne tak jak napisał pank na kurs do diecezji a przynajmniej przeczytać pismo jakieś tam (nie pamiętam nazwy, wiele jest linków do tego na forach) w sprawie kamerzystów i fotografów - a tam jest punkt po punkcie rozpisane co można a co nie można i nawet jak po kolei to idzie.
Jeszcze jedno - nie pisałem tego, bo mnie denerwuje psucie rynku czy coś. A dlatego, że to zwykłe frajerstwo, a tu forum jest koleżeńskie, i wypada mi napisać co o tym myślę. Ot co.
Jak tak bardzo chcesz to odpowiem, Ci też na temat praktykowania u fotografów. Otóż, są na rynku potentaci, i to nie mało, którzy jadą ze ślubami hurtowo. Jak np. pójdziesz na taki kurs diecezjalny to się sama przekonasz ile jest ludzi na liście a ile na sali. Jest oto jeden szef, który trzyma w łapie świstki swoich podopiecznych, przesiedzi swoje a pozwolenie złapie na całą firmę. Często jest to 3 i więcej osób. Jak jest dyskusja z księdzem to jasno i mówią ilu u nich pracuje ludzi i jakich to oni nie mają problemów w swoich kościołach. Też z takich pogawędek wynika, że szkolą swoich fotografów i doradzają im jak się zachować, a nawet jak gadać z konkretnym księdzem, bo mają swoje rewiry (sporo rewirów) i znają wszystko od podszewki.
Pogadaj zatem (wypytaj) z większymi firmami, to może Cie zatrudnią, bo im mają więcej zleceń tym więcej ludzi potrzebują. A zleceń mają naprawdę dużo. Tacy hurtownicy nawet obdzielają się zleceniami między swoimi zaprzyjaźnionymi firmami jak im termin np. niewygodny.
Więc szkoda biadolić, i jęczeć jak to trudno popracować za pieniądze i jaką to my jesteśmy( bądź będziemy) konkurencją dla "tych" co nas się boją przyjąć do pracy.
Oni robią na tym czysty biznes, na którym zarabiają. A zarabiają na marce, którą wyrobili dawno temu i dzięki fotografom i kamerzystom dla nich pracujących.
A tak z ciekawości pytanie do Yumeka - wywnioskowałem, że pracujesz właśnie dla kogoś, czy robisz to za darmo?
(znowu oberwie mi się za pytania retoryczne ;-)Ostatnio edytowany przez magart; 20720.EOSy, 17-40/4L, 24-70/2.8L, 50/1.8, 85/1.8, 100-300/4.5-5.6, Raynox 250, manfrotto, 420EX, 580EX I, II, elinchrom+ skyport.
www.magaczewski.blogspot.com
www.fotogaleria.magaczewski.plKomentarz
-
W wielkim skrócie - Yumeka twierdzi że jest 17latką z wieloletnim (wielokrotnym?) doświadczeniem w fotografii ślubnej i "pracuje" razem ze swoim 30paroletnim facetem, który za trollowanie dostał bana na forum.
Jako że teksty Yumeki to mieszanka stylu trollowania jej zbanowanego "faceta" jak i czasem coś głupiego palnie z braku doświadczenia, stąd ciągłe podejrzenie że z tego konta piszą oboje, omijając w ten sposób bana. Jak przegnie to poleci (specjalnie piszę to publicznie - jako ostrzeżenie dla Mieszka).
Mam nadzieję że rozumiesz teraz dość... chłodne podejście niektórych forumowiczów do tego co koleżanka nam wypisuje...Komentarz
-
Fotki - studniówka
Jest to moje pierwsze tego typu zlecenie, więc pytam was, bardziej doświadczonych kolegów ile powinienem policzyć pieniążków za studniówkę?
Narazie jestem po wstępnej wymianie maili.
Zdjęcia miał bym wykonywać od rozpoczęcia, do momentu, aż modele "będą jeszcze jakoś wyglądać" (myślę że do 12, będzie ok).
Dodatkowo bardzo chcieli by "sesję" przed studniówką (coś w plenerze).
Dodatkowo zdjęcie grupowe - odbitka dla każdego.
Myślę że 3 kopie DVD, po około 200 fotek.
Jutro mam przedstawić, ile zażądam..
(wiadomo, że najlepiej by było, jak bym powiedział za wszystko 0 zł... ;p )
Pozdrawiam5d2, 33, X100, 35 f/1.4, 85 f/1.8, 17-40 f/4Komentarz
-
-
-
Komentarz
-
Poza tym u mnie konkurencja (licząc na łebka bo za połowę dają nawet dwóch) potrafi być 4 razy tańsza ;-)Komentarz
-
Ja się tylko zastanawiam dlaczego ten ban jeszcze nie poleciał skoro w jednym poście jasno przyznał się że pisze z jej konta?
W 9 przypadkach na 10 ile byś nie powiedział to będzie za dużo bo pan Franek z ultra-foto-mega-stylu i tak robi taniej, na trzy aparaty i jeszcze film kręci. A że później zdziera jak może na jakiś krzywych działaniach to się po fakcie okazuje.
Ze swojej studniówki mam takie foty i film, masakracja.
A nawet jeśli dzieciaki są kumate i postawią na jakość to wcześniej przemagluje Cię jeszcze rada pedagogiczna, rodzice a dyrektor będzie krzywo patrzeć bo nie dostanie procentu od swojego kolegi pana Franka.
No chyba że to tak tylko na dolnym śląsku?Komentarz
-
-
kompletnie nie wiem co ma dyrekcja do wyboru fotografa przez klasę na 100dniówkę zwłaszcza, że sporo takich imprez dzisiaj nie jest organizowanych w szkołach
Komentarz
-
Komentarz
-
Bo pani dyrktor jest "niezastąpiona" w załatwianiu lokalu (wdzięczność restaratorów spływa w odpowiednim kierunku po załatwieniu takiej imprezy), transportu (j/w jeśli chodzi o firme taxi).Założyłem sobie FOTOBLOGA
Komentarz
-
Ach, trochę demonizujecie. W połowie przypadków dyrektorki są zwyczajnie głupie, bo siedzą na stanowisku od lat, od lat nie robią nic i wychodzą z założenia, że skoro mają kółko fotograficzne w szkole, to zdjęcia na 100dniówkę więcej niż pizza w sklepiku kosztować nie mogą.
Oczywiście, kumoterstwo zdarza się, ale jak się radzie rodziców zdjęcia wybitnie nie spodobają, to się dyrekcji do **** dobierze, więc najęcie małpy z camerą obscurą w grę nie wchodzi.
Jako, że ktoś z rodziny zajmuje się organizacją szkoleń dla nauczycieli i z dyrektorkami styczność ma, to nie są bzdury wyssane z palca (poważne propozycje 100 zł za 2 godzinne szkolenie, bo to w zasadzie jak normalna lekcja jest)
Ja nie zamierzam wstawać i wychodzić, bo fajnie jest jedynie przez pierwszą minutę, a potem kasy nadal nie ma. Skoro klient uważa, że chcemy kupę kasy za nic, to zawsze można klientowi wyjaśnic (używając trudnych słów takich jak Wywoływanie, Obróbka Graficzna, Koszta Eksploatacyjne, Marmolada) w paru zdaniach prostych, że spędzimy nad tym dobrych parę dni, od robienia zdjęć, po tłoczenie płytek. I może nie obrazi się, tylko potarguje.Ostatnio edytowany przez 0wc4; 23120.D 400D + kit,50/1.8+70-210/4 & Praktica LLC 35/2+50/1.8+80/1.8 & dalmierzowy Kiev 53/2
(czyli - w sporej części - foto-spadek)
Nie znam się, ale nadrabiam entuzjazmem.Komentarz
Komentarz