X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • sebfoto
    Początki nałogu
    • 2009
    • 380

    #46
    Zamieszczone przez atsf
    Otóż to, zastosowałem te same kryteria przy wyborze sprzętu:-D Czasem nawet, jak w wizjerze widzę po lewej "200" a po prawej "400", to się gubię, które to ISO, a które migawka, i muszę spojrzeć na zewnętrzny wyświetlacz, a dwufunkcyjnych przycisków po prostu nienawidzę obojętnie na czym by one nie były, tak samo jak metody nastawiania tylko w jednym kierunku (to poza tematem, już zwykły budzik może mnie doprowadzić do pasji)
    Zamiast gripa, aby poprawić ergonomię, mam amatorski nadgarstnik, a żeby dociążyć body często mam przypięte na szybkozłączce sanki do macro. Przynajmniej się do czegoś więcej przydają, niż sam grip.
    Korzystanie z serii xxD to czysta przyjemność i oszczędność czasu. Wraz z dobrym szkłem puszka staje się bardzo dobrym narzędziem pracy. Ktoś wcześniej napisał - sprzęt wybiera się wg. własnych preferencji. Jeśli ktoś korzystał z klasycznych EOS'ów (EOS 3, EOS 5, czy choćby EOS 50e), ten nie będzie mieć problemu z przesiadką na xxD.
    Smiena [Смена] + szklarnia i inne drobiazgi.

    Komentarz

    • atsf
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 4832

      #47
      Zamieszczone przez sebfoto
      Korzystanie z serii xxD to czysta przyjemność i oszczędność czasu. Wraz z dobrym szkłem puszka staje się bardzo dobrym narzędziem pracy. Ktoś wcześniej napisał - sprzęt wybiera się wg. własnych preferencji. Jeśli ktoś korzystał z klasycznych EOS'ów (EOS 3, EOS 5, czy choćby EOS 50e), ten nie będzie mieć problemu z przesiadką na xxD.
      Ja tego nie kwestionuję, że seria xxD jest pod względem ergonomii i paroma jeszcze innymi ponad serię xxxD (zobacz, co ja mam wypisane w stopce, nawet 40D może się iść walić pod względem ergonomii w porównaniu do EOS 620), ale klawiszologia xxxD odpowiada mi bardziej, a waga jeszcze bardziej, bo częściej aparat targam, niż z niego korzystam. Na wczasy np. jeździłem z korpusem EF-M albo z OM-4 zamiast z EOS-620 właśnie ze względu na wagę.
      Nie wiem, na czym miałaby polegać ta oszczędność czasu przy korzystaniu z xxD, ale mniejsza o to. A tu korpus 40D jest cięższy nawet od EOS 620, więc tym bardziej nie zamierzam go tachać. Arabskie powiedzenie mówi, że i motyl może załamać garb wielbłąda. Sprawdzał ktoś, jaka jest dla niego subiektywna różnica pomiędzy "lekkie" a "ciężkie", "ciężkie" a "za ciężkie"? Jak napakujesz do torby 2 kg sprzętu, to Ci się wydaje lekka, 2,5 kg- oj, robi sie ciężkawo, a 3 kg za ciężko? Sprawdź, bo pewnie to "za ciężko" zaczyna się już od 2,50001 kg! A dołożyłeś tylko jeden obiektyw! A dołożyłbyś tylko jeden filtr i Twoje wrażenie wagi sprzętu byłoby takie samo. To jest fizyka kwantowa w praktyce! Zmiana stanu następuje przy przyroście cechy o niepodzielną jednostkę fizyczną, czyli kwant, a mi chodzi o to, aby ta zmiana stanu następowała jak najpóźniej, abym mógł jeszcze coś ze sobą zabrać, co się może przydać, zanim, jak to mawiają w woju, "plecak zacznie dociskać jaja do ziemi".
      EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

      Komentarz

      • sebfoto
        Początki nałogu
        • 2009
        • 380

        #48
        Zamieszczone przez atsf
        Ja tego nie kwestionuję, że seria xxD jest pod względem ergonomii i paroma jeszcze innymi ponad serię xxxD (zobacz, co ja mam wypisane w stopce, nawet 40D może się iść walić pod względem ergonomii w porównaniu do EOS 620), ale klawiszologia xxxD odpowiada mi bardziej, a waga jeszcze bardziej, bo częściej aparat targam, niż z niego korzystam. Na wczasy np. jeździłem z korpusem EF-M albo z OM-4 zamiast z EOS-620 właśnie ze względu na wagę.
        Nie wiem, na czym miałaby polegać ta oszczędność czasu przy korzystaniu z xxD, ale mniejsza o to. A tu korpus 40D jest cięższy nawet od EOS 620, więc tym bardziej nie zamierzam go tachać. Arabskie powiedzenie mówi, że i motyl może załamać garb wielbłąda. Sprawdzał ktoś, jaka jest dla niego subiektywna różnica pomiędzy "lekkie" a "ciężkie", "ciężkie" a "za ciężkie"? Jak napakujesz do torby 2 kg sprzętu, to Ci się wydaje lekka, 2,5 kg- oj, robi sie ciężkawo, a 3 kg za ciężko? Sprawdź, bo pewnie to "za ciężko" zaczyna się już od 2,50001 kg! A dołożyłeś tylko jeden obiektyw! A dołożyłbyś tylko jeden filtr i Twoje wrażenie wagi sprzętu byłoby takie samo. To jest fizyka kwantowa w praktyce! Zmiana stanu następuje przy przyroście cechy o niepodzielną jednostkę fizyczną, czyli kwant, a mi chodzi o to, aby ta zmiana stanu następowała jak najpóźniej, abym mógł jeszcze coś ze sobą zabrać, co się może przydać, zanim, jak to mawiają w woju, "plecak zacznie dociskać jaja do ziemi".
        Nie będę wchodzić w te wywody o fizyce. Mówimy o DSLR, więc porównywanie 40d do EOS'a 620 jest nie na miejscu. Skoro liczysz każdy gram, powinieneś imho wejść w kompaktowe rozwiązania - G9/G10, Fuji X100, Leica Mx, Sigma DPx. Polecam częściej robić zdjęcia niż 'targać aparat'.
        Smiena [Смена] + szklarnia i inne drobiazgi.

        Komentarz

        • atsf
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 4832

          #49
          No to żeśmy sobie pogadali. Nie da się częściej robić zdjęć, niż taszczyć aparat, bo żadna migawka tego nie wytrzyma Dzięki za rady, ale ja wiem co robię i sam potrafię dokonać wyboru i go dokonałem bez zadawania pytań na forum i bez analizowania wszelkich dyskusji na ten temat. Ja sprzętowi postawiłem określone kryteria i wybrałem taki, który je maksymalnie spełnia, a żaden nie będzie idealny. Jeżeli np. 40D jest już wystarczająco mocnym i ergonomicznym aparatem, to pogadaj z tymi, co posiadają klamota o wadze ponad 1 kg, czy by nie woleli, aby te ich specprofesjonały ważyły tyle, co 40D. Waga, jak sama nazwa wskazuje, jest ważna Gdyby można to olać, bo graty nosił by za nami Murzyn w liberii, to w życiu nie wziąłbym do ręki czegoś tak skundlonego jak APS-C, lecz używał bym co najmniej Hasselblada, albo najlepiej Linhofa, o ile by do niego zrobili matrycę o wielkości przynajmniej kafelka łazienkowego
          EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

          Komentarz

          • Fotofil
            Początki nałogu
            • 2006
            • 284

            #50
            Zamieszczone przez atsf
            Jeżeli np. 40D jest już wystarczająco mocnym i ergonomicznym aparatem, to pogadaj z tymi, co posiadają klamota o wadze ponad 1 kg, czy by nie woleli, aby te ich specprofesjonały ważyły tyle, co 40D.
            No to ja się odezwę.
            Ja takiego klamota posiadam i marzę przy każdej robocie o lekkim aparacie.
            Mam przewlekłe zapalenie nerwu łokciowego od dźwigania w jednej łapie klamota z całym osprzętem. Czasem 15 godzin na dobę.
            „Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając
            wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.”

            Komentarz

            • atsf
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 4832

              #51
              Szczerze współczuję! Jam mam chory kręgosłup i nie mogę się nadziwić ludziom, do których nie dociera, że kalectwa się nabawiają przeważnie na własne życzenie. Nadchodzi ono z wiekiem i jest zapłatą za głupoty popełnione w młodości.
              Kolega ma Nikona D300x z gripem. Pięknie to leży w łapie, po założeniu SB900 się prawie nie czuje lampy w sankach (punkt krytyczny przekroczony i odczucie wagi się nie zmienia), ale jak to trochę potrzymać w zwisie, bo się nic na planie nie dzieje, to łapa odpada, albo pasek usiłuje łeb z płucami oderżnąć. Koń na westernie ma lżejszą robotę, niż fotograf z takim czymś.
              Jest jeszcze taka kwestia ergonomiczna: jeżeli potrzebujesz odrywać oko od okularu, aby sprwdzić nastawy lub je zmienić, bo info w celowniku jest do tego niewystarczajace a guzików za dużo, to jest to powód, aby Twoje mięśnie i stawy pracowały w większym zakresie i nie dochodziło do przeciążeń pracą w jednej pozycji. Kiedyś robiąc bardzo duże zlecenia na kompie w PS, gdy lewa ręka naciskała tylo Ctrl, Alt i Shift doprowadzilem się do takiego przeciążenia lewego łokcia i mięśni przedramienia, że pół roku chodziłem na rehabilitację.
              EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

              Komentarz

              • sebfoto
                Początki nałogu
                • 2009
                • 380

                #52
                Zamieszczone przez Fotofil
                No to ja się odezwę.
                Ja takiego klamota posiadam i marzę przy każdej robocie o lekkim aparacie.
                Mam przewlekłe zapalenie nerwu łokciowego od dźwigania w jednej łapie klamota z całym osprzętem. Czasem 15 godzin na dobę.
                Zatrudnij ludzi do noszenia 'klamotów' lub poza pracą zafunduj sobie siłownie. Nie wspominam o 'sportowym trybie życia'.
                Mega przesadzacie.
                Smiena [Смена] + szklarnia i inne drobiazgi.

                Komentarz

                • Fotofil
                  Początki nałogu
                  • 2006
                  • 284

                  #53
                  Zamieszczone przez sebfoto
                  Zatrudnij ludzi do noszenia 'klamotów' lub poza pracą zafunduj sobie siłownie. Nie wspominam o 'sportowym trybie życia'.
                  Mega przesadzacie.
                  Sądzisz że przesadziłem?
                  Jak już będziesz miał z górki na tym ziemskim padole, to wrócimy do dyskusji. Hmm, tylko mnie już raczej nie będzie.
                  „Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając
                  wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.”

                  Komentarz

                  • atsf
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 4832

                    #54
                    Zamieszczone przez Fotofil
                    Sądzisz że przesadziłem?
                    Jak już będziesz miał z górki na tym ziemskim padole, to wrócimy do dyskusji. Hmm, tylko mnie już raczej nie będzie.
                    Ja mam z górki (1961), więc rozumiem doskonale

                    Gdzieś się tu rozmywa całkowicie to, o co chodzi w tym wątku i jemu podobnych, a mianowicie o to, że ktoś poprosił o pomoc w dokonaniu wyboru.
                    Naszą rolą, czyli Tych, Którzy Już Wyboru Dokonali jest przedstawić swoje punkty widzenia na sprawę, a nie żreć się między sobą i usprawiedliwiać się z naszych wyborów. Zaprawdę mądre to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne będzie, jeżeli się od tego powstrzymamy. To nie ja mam przyjąć punkt widzenia sebfoto, ani on mój, lecz ten, który pytał ma sobie wyrobić zdanie na podstawie naszych zdań i guzik nam do tego, jakiego wyboru w efekcie dokona. Nie powino nam zależeć na formowaniu wzajemnie zwalczających się klubów posiadaczy a to xD, a to xxD czy xxxD i strojeniu swoich piórek.
                    Człowiek w obliczu podejmowania decyzji musi dokonać redukcji zaczynając od tego, na co go ewidentnie nie stać, poprzez to, co mu ewidentnie nie będzie potrzebne, a potem tego, co mu się może tylko okazyjnie przydać i na końcu zostaje to, co mu się przyda zawsze. Najbardziej profesjonalny sprzęt najcięższego kalibru w 90% pracuje jak najtańsza wydmuszka, a takiego zawodnika, który przez tydzień nie ponosi się z błota, a nad głową fruwają mu końskie kopyta albo opony samochodów, to ja jeszcze nie spotkałem- chyba tylko dla tego, że takie imprezy nie trwają non stop;-)

                    Bardziej od ergonomii i pancerności aparatu wybory determinuje jakość obrazowania, bo tu poszczególne kategorie sprzętu wykazują potężne różnice. To nie te czasy, kiedy na robotę można było zabrać Nikona F5, a na wycieczkę Nikona EM z tym samym obiektywem i zdjęcia wychodziły tej samej jakości. Były też czasy, kiedy producenci dążyli do tego, aby maksymalnie profesjonalne korpusy miały jak najmniejszą masę (vide OM-4). Dzisiaj, jeżeli komuś nie pozwala na to budżet i jest dodatkowo w stanie się pogodzić z może gorszą jakością obrazowania w niższej kategorii sprzętowej, to nie ma co go naciągać na zakup rzeczy większych, droższych i cięższych, bo to wszystko nie stoi w miejszcu, znowu będzie jakaś rewolucja w sprzęcie i najprawdopodobniej lada moment wszyscy zostaniemy ze sprzętem starej generacji w łapach oblizując się na to, co przyniesie nowy. A nie chce mi się wierzyć, że sprzęt profesjonalny do usranej śmierci planety będzie tak wielki i potężny, jak jeszcze dzisaj.
                    EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

                    Komentarz

                    • trajbus1
                      Dopiero zaczyna
                      • 2010
                      • 32

                      #55
                      a jak się mają możliwości matrycy 40D do 500D ?

                      Komentarz

                      • Merde
                        Grzeczny i układny podpis
                        • 2008
                        • 7756

                        #56
                        Zamieszczone przez trajbus1
                        a jak się mają możliwości matrycy 40D do 500D ?
                        Mają się... jakoś. O co ty właściwie pytasz?
                        I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                        Komentarz

                        • trajbus1
                          Dopiero zaczyna
                          • 2010
                          • 32

                          #57
                          jak jest z jakością zdjęć z 40D vs 500D. ?

                          Komentarz

                          • krolewicz
                            Początki nałogu
                            • 2010
                            • 254

                            #58
                            jakość będzie podobna, tyle że mniej megapikseli (15 vs 10)

                            aczkolwiek 10 aż nadto w większości zastosowań

                            Komentarz

                            • atsf
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 4832

                              #59
                              Zamieszczone przez trajbus1
                              a jak się mają możliwości matrycy 40D do 500D ?
                              Mam nadzieję, że odpowie Ci ktoś, kto to wie z autopsji a nie z cudzych testów. Ja raptem parę zdjęć zrobiłem na korpusach innych, niż 550D, więc na ich temat wolę nic nie pisać, natomiast mogę coś o matrycy 550D.

                              Wszystko zależy od motywu i ekspozycji. Jak motyw jest na pełen kadr i ekspozycja nie wymaga korekty, a obiektyw ostro rysuje i nie trzeba mocno podostrzać, to do ISO 1600 zdjęcia są w pełni akceptowalne. Ale, gdy trzeba jednocześnie doświetlić programowo i podostrzyć, to szumy od ISO 200 wzwyż mogą być już wkurzające, a gdy jeszcze się zdjątko mocno kropnie, to bardzo wkurzające w widoku 100%. Oczywiście, są jakieś techniki usuwania szumów lepsze od oferowanych przez DPP, ale one generalnie i tak poprawiają tylko obrazy o małej ilości drobnych detali, bo trudno jednocześnie skasować szumy i utrzymać wysoką ostrość włosów czy ptasich piór i mamy albo-albo. Reasumując, jak się da zrobić zdjęcie w tej skali, która nas zadowala i nie będzie ono wymagało poprawek, to będzie OK, a w przeciwnym wypadku można mieć już zastrzeżenia co do szumów w obrazie i to od bardzo niskiego poziomu ISO. Jednakże rozdzielczość matrycy nawet przy ISO 400 odszumianym standardowo, o ile zdjęcie jest ostre, jest imponująca. Samo podostrzanie i sama korekcja tonalna nie powodują aż tak widocznego pogorszenia jakości obrazu, jak występując razem.

                              Robienie zdjęć na połowie rozdzielczości eliminuje większość tego, co nas irytuje, czyli drobne nieostrości ruchowe i niewielkie błędy nastawienia ostrości, trzeba się tylko dokładniej przymierzyć do ekspozycji, nawet zastosować bracketing, bo tracimy możliwość zapisu w RAW.

                              Unikam jak mogę doradzania, co można zrobić np. w Photoshopie, albowiem uważam, że jeżeli ktoś się waha nad zakupem aparatu za 2000 zł, to doradzanie mu zakupu dodatkowego oprogramowania za ponad 3000 zł to lekka przesada
                              EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

                              Komentarz

                              • mlaskota
                                Dopiero zaczyna
                                • 2009
                                • 15

                                #60
                                Zamieszczone przez krolewicz
                                jakość będzie podobna, tyle że mniej megapikseli (15 vs 10)

                                aczkolwiek 10 aż nadto w większości zastosowań
                                Dokładnie, a do tego 40D ma większy i jaśniejszy wizjer co skutecznie odpycha mnie w dalszym ciągu od trzy cyfrowych korpusów nie wspominając o ergonomii użytkowania, na minus można zaliczyć wagę ale do tego już się przyzwyczaiłem.

                                Komentarz

                                Pracuję...