w hong kongu na ebayu na pewno za 4tys teraz jest
i cena leci w dół.
X
-
-
rzuciłem okiem na ten wątek i w końcu ktoś mnie sensownie przekonał do FF - KOLORYSTYKA. Bodajże Trampek wrzucił dwa sample z ff i crop i rzeczywiście różnica w oddaniu kolorów duża (to jest na początku wątku).
Wcześniej pisano PLASTYKA - co według mnie znaczy NIC.
Bo co to jest ta plastyka ? KOLORYSTYKA, GO, bokeh to mozna zrozumieć, ale plastyka ?
Mam prośbę o nieużywanie tego określenie bo mnie ono wk....... ;-)Komentarz
-
Michal, nie wierzylem w tą "plastyke" nie wierzylem wczesniej majac 30D, ale kazda fotka z piątki daje ogromną radość
Osobiscie nie ma szans zebym kiedys z FF zrezygnował
5Dmk3 + 1Dsmk2 + Fuji X-T1
Crazy Apple Fanboy
Ex Linux UserKomentarz
-
Banan82 : kazda fotka z piątki daje ogromną radość. Dokladnie. Ja poprostu bylem oczarowany tym co mi wyprodukowala Piateczka.Moja Milosc tez to potwierdzila. Fotki sa przepiekne. Ciesza oczka.Komentarz
-
To fakt - 5D, to dla mnie kultowy sprzet. I choc planuje teraz zakup nowego deesa, to nie zmienia to faktu, iz jesli nie brac pod uwage uszczelnien i slawetnego AF'a, to piatka niewiele ustepuje nowemu guru.
A cropy? coz... po pierwsze nie kazdy widzi roznice ;-) a po drugie, to - sa zastosowania, gdzie sie przydaja, choc, kto zasmakowal zabawy z FF nie bedzie chcial przejsc/wrocic na cropa.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
No to niech Pan wypije jedno piwko albo jakies tabletki lyknie, albo najlepiej przestanie czytac forum - to nie powinno wk.....iac
Plastyka, to nic innego jak to, czego wielu z nas nie umie okreslic slowami
To nic innego jak to, co widzimy i mowimy, ze jest ladniejsze ale nie znamy takich skladowych jak GO czy bokeh. Tak - slowo samo w sobie jest moze enigmatyczne, jednak na jego znaczenie sklada sie wiele czynnikow. Ale czy lepiej poslugiwac sie np. "fajniejsza fotka" czy "lepsza plastyka"? Oto jest pytanie
Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Plastyka o ktora pewnie nam wszystkim chodzi, to jest jak najwierniejsze przeniesienie fotografowanej przestrzeni do dwoch wymiarow, ktore mamy na koncowej odbitce. I tutaj moga wystepowac splaszczenia, skroty optyczne, brak szczegolowosci prowadzacy do utraty glebi obrazu, itd... itd... . Oczywiscie oprocz samej matrycy i jakosc obiektywu ma tu olbrzymie znaczenie.To fakt - 5D, to dla mnie kultowy sprzet. I choc planuje teraz zakup nowego deesa, to nie zmienia to faktu, iz jesli nie brac pod uwage uszczelnien i slawetnego AF'a, to piatka niewiele ustepuje nowemu guru.
A cropy? coz... po pierwsze nie kazdy widzi roznice ;-) a po drugie, to - sa zastosowania, gdzie sie przydaja, choc, kto zasmakowal zabawy z FF nie bedzie chcial przejsc/wrocic na cropa.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
No to niech Pan wypije jedno piwko albo jakies tabletki lyknie, albo najlepiej przestanie czytac forum - to nie powinno wk.....iac
Plastyka, to nic innego jak to, czego wielu z nas nie umie okreslic slowami
To nic innego jak to, co widzimy i mowimy, ze jest ladniejsze ale nie znamy takich skladowych jak GO czy bokeh. Tak - slowo samo w sobie jest moze enigmatyczne, jednak na jego znaczenie sklada sie wiele czynnikow. Ale czy lepiej poslugiwac sie np. "fajniejsza fotka" czy "lepsza plastyka"? Oto jest pytanie 
To tyle w kwestii teorii "plastyki". :grin:Komentarz
-
I dlatego bardzo dobrze właśnie mówisz. Ja nie mam 5D a wydajem i sie, że juz to dawno zrozumiałem... A mianowicie przy zdjęciach w tym holu z choinkami i koszyczkiem na srodku. Gdybyśmy zrobili zdjęcie z tej samej odleglosci i ta sama ogniskową ale w taki sposob, żeby na cropie mieścił sie obiekt, który chcieliśmy sfotografować. (wiadomo bedzie sie wydawalo nam, że jest blizej bo taki np 40D wycina fragment obrazu z 5D) Głębia ostrości jest ta sama. Tylko mamy wrazenie, że jest inna. A gdy zrobimy zdjęcia w taki sposób, żeby pokazywały to samo z tego samego miejsca to na 5D zwiekszamy ogniskowa a tym samym zdjęcia wygladające tak samo nadal robione z tego samego miejsca to 5D bedzie mial juz mniejsza głębie ostrości z racji tego, że ma większą ogniskową. Więć porównywanie głębi ostrosci przy różnych odleglosciach od obiektu i tej samej ogniskowej i przysłonie są nietrafione. Eh mam nadzieje, że sie nie zakręciłem... ja to tak rozumiem i ktoś kto ma 5D i jakeigos cropa powinien juz to w ten sposob dawno wytlumaczyć tym co nie rozumieją.Oczywiście że przy cropowaniu GO się zmniejsza. Musisz tylko przestawić swoją definicję głębi ostrości jako tego obszaru który na odbitce o określonym rozmiarze jest ostry. Jeśli ze zdjęcia wytniesz środek i zrobisz z niego odbitkę potem porównasz z odbitką z całego kadru o tym samym rozmiarze to wiadomo że crop będzie miał mniejszą GO bo powiększając fragment zdjęcia powiększasz również krążek rozproszenia. To co na odbitce całego kadru było jeszcze ostre (ale na granicy ostrości) to na wyciętym i powiększonym fragmencie już może nie być.
Całe nieporozumienie bierze się z tego że ktoś tu zaczął bez sensu porównywać GO na cropie i FF przy tej samej ogniskowej zamiast przy ogniskowych dających w obu przypadkach ten sam kąt widzenia. Po co takie porównanie skoro to będą zupełnie dwa różne kadry? Co kogo obchodzi jaka będzie GO przy użyciu tej samej ogniskowej na cropie i FF skoro w tym pierwszym przypadku model będzie miał obcięte uszy albo poobcinane ręce i nogi?EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta
Komentarz
-
Komentarz
-
crop wycina fragment obrazu z FF.I dlatego bardzo dobrze właśnie mówisz. Ja nie mam 5D a wydajem i sie, że juz to dawno zrozumiałem... A mianowicie przy zdjęciach w tym holu z choinkami i koszyczkiem na srodku. Gdybyśmy zrobili zdjęcie z tej samej odleglosci i ta sama ogniskową ale w taki sposob, żeby na cropie mieścił sie obiekt, który chcieliśmy sfotografować. (wiadomo bedzie sie wydawalo nam, że jest blizej bo taki np 40D wycina fragment obrazu z 5D) Głębia ostrości jest ta sama. Tylko mamy wrazenie, że jest inna. A gdy zrobimy zdjęcia w taki sposób, żeby pokazywały to samo z tego samego miejsca to na 5D zwiekszamy ogniskowa a tym samym zdjęcia wygladające tak samo nadal robione z tego samego miejsca to 5D bedzie mial juz mniejsza głębie ostrości z racji tego, że ma większą ogniskową. Więć porównywanie głębi ostrosci przy różnych odleglosciach od obiektu i tej samej ogniskowej i przysłonie są nietrafione. Eh mam nadzieje, że sie nie zakręciłem... ja to tak rozumiem i ktoś kto ma 5D i jakeigos cropa powinien juz to w ten sposob dawno wytlumaczyć tym co nie rozumieją.
więc nie można mówić że FF ma inną głębię ostrości.
jeśli z tego samego miejsca zrobimy 2 fotki - jedną FF a drugą cropem, to
wiadomo że fotki będą inaczej wyglądać ze względu na obszar objęty kadrem.
ale głębia ostrości jest ta sama - to znaczy głębia ostrości w tym wycinku z FF jest ta sama co w cropie.
więc jeśli mowa o WYCINKU z FF to głębia jest ta sama. koniec kropka.Komentarz
-
ale wygląda lepiej, bardziej 3D i bliżej do tego co dawał analog. takie moje zdanie po 2 1,5 miesiaca obcowania z 5D
wlasnie za to tyle sie płaci kupujac pełna klatkę (teraz duzo mniej rzecz jasna)
Jesli bysmy chcieli miec fotki ostre na kazdym planie to wystarczy dobry kompakcik i jest git. Siła lustrzanki, tymbardziej FF polega wlasnie na niesamowitym rozmywaniu tła, tymbardziej krozystajac z jasnych stałek. Chociaz juz na 17-40 na 40mm przy f4 tło rozmywa sie duzo bardziej jak na 10-22 na 22mm przy max otworze przesłony, różnicę widać od razu, jesli ktos tego nie widzi musi byc naprawde nieźle oślepiony
I to wlasnie daje tą lepszą "plastykę" o ktorej tutaj tak wiele razy wspominano, nie jest tak płasko. O ile przy krajobrazie i fotce robionej na f13 np nie bedzie wiekszej roznicy pomiedzy np 5D+17-40 a 40D+10-22 to wlasnie przy najwiekszych otworach przesłony widać tą "magię"
Uzywalem 10-22 na cropie i 17-40 wydaje sie być ostrzejszy na 5D jak 10-22 na 40D np. Ilosc szczegolow zwiazana jest tez z rozdzielczoscią.Ostatnio edytowany przez banan82; 10954.5Dmk3 + 1Dsmk2 + Fuji X-T1
Crazy Apple Fanboy
Ex Linux UserKomentarz
-
Paradoksalnie FF można wykorzystać też do uzyskania większej głębi ostrości niż na cropie przy równoczesnym dobrym rozmyciu tła.
Bierzemy obiektywy o odpowiadających sobie kątach widzenia np. 50mm na cropie i 85 na FF. Różnica w głębi ostrości to ponad 1,5 przysłony. Załóżmy że obiekt jest oddalony od nas o 2 metry. Kadry w obu przypadkach będą identyczne.
crop na przysłonie f/1.4, GO = 8.4cm
FF na przysłonie f/2.7, GO = 8.5cm
Mimo tej samej GO w obu przypadkach tło na zdjęciu z FF będzie bardziej rozmyte.
Dzięki temu możemy przymykając jeszcze trochę na FF uzyskać większą GO a rozmycie tła takie jak na cropie. To się czasem przydaje np. w portrecie gdy chcemy mieć rozmyte tło ale równocześnie całą postać ostrą a nie tylko oczy. Na FF dużo łatwiej to uzyskać. Jak używałem 30D to często mi się zdarzało że otwierałem całkowicie obiektywy dla rozmycia tła a ludzie w szerokich kadrach wychodzili poza GO np. tułów był ostry a ręka przed już nie.
Tak, ale skoro kadry są różne co na co komu takie porównanie?Komentarz
-
Niestety, nie koniec i nie kropka. Kadrowanie ma wplyw na GO. I nie jest wazne, czy kadruje matryca, czy wycinasz fragment zdjęcia nożyczkami. Dopiero teraz koniec kropkacrop wycina fragment obrazu z FF.
więc nie można mówić że FF ma inną głębię ostrości.
jeśli z tego samego miejsca zrobimy 2 fotki - jedną FF a drugą cropem, to
wiadomo że fotki będą inaczej wyglądać ze względu na obszar objęty kadrem.
ale głębia ostrości jest ta sama - to znaczy głębia ostrości w tym wycinku z FF jest ta sama co w cropie.
więc jeśli mowa o WYCINKU z FF to głębia jest ta sama. koniec kropka.
Komentarz
-
Posiadam zarówno 5D i 40D, nie chce mi się (bo niby po co) robić testów które wychwycą to co ludzie nazywają plastyka lub efektem 3D mówiąc o obrazie z 5D.rzuciłem okiem na ten wątek i w końcu ktoś mnie sensownie przekonał do FF - KOLORYSTYKA. Bodajże Trampek wrzucił dwa sample z ff i crop i rzeczywiście różnica w oddaniu kolorów duża (to jest na początku wątku).
Wcześniej pisano PLASTYKA - co według mnie znaczy NIC.
Bo co to jest ta plastyka ? KOLORYSTYKA, GO, bokeh to mozna zrozumieć, ale plastyka ?
Mam prośbę o nieużywanie tego określenie bo mnie ono wk....... ;-)
Mnie natomiast przekonuje to że niektóre zdjęcia z 5D wyglądają po prostu lepiej, mniej płasko, bardziej trójwymiarowo czy jak to inaczej określić.
Zaznaczam iż wyraźną różnicę nie widać na wszystkich fotkach, dlaczego tak jest nie wiem, może to zależy od światła lub innych czynników, nie wnikam.
Przekonuje mnie też ten link :
(który był już przez kogoś podawany w którymś z wojennych wątków z cyklu 5D kontra 40D) w którym to linku IMHO bardzo dobrze widać iż:
1.Ostrość w 5D jest lepsza niż w 40D
2.Głębia ostrości w 5D jest mniejsza niż w 40D
i według mnie kombinacja tych dwóch aspektów ma sporą zasługę w tym iż niektóre zdjęcia z 5D zapierają dech, żyleta tam gdzie ma być i zaraz za GO ładne rozmycie, w 40D jest bardziej płynne przejście pomiędzy GO a Bokehem.
....dochodzi do tego z pewnością jeszcze sporo innych elementów jak winieta, wielkość pixela itp...ale ja się na tym nie znam
PzdrOstatnio edytowany przez albercikk; 8029.- lustra, szkła i błyskKomentarz
Komentarz